Sitarze wrócili do punktu wyjścia
21.12.2009
Rodzina Sitarzy dzierżawi od zakopiańskiej gminy teren przy drodze do Kuźnic od 1969 r. Prowadzą tam gospodarstwo rybne. - Dotychczasowe nasze nakłady na gospodarstwo to kwota 2 miliony złotych - tłumaczył radnym Tomasz Sitarz. - Na modernizację zaciągnęliśmy kredyty, które będziemy spłacać przez wiele lat. Od dawna zwracamy się do rady miasta, by zgodziła się na przekazanie nam gruntu w wieczyste użytkowanie.
Sitarze proponowali gminie też kupno lub zamianę. Ale żadna ich propozycja nie spodobała się radnym. Teraz dotychczasowa dzierżawa wygasa z końcem stycznia. Okazuje się, że przepisy - jak mówi Joanna Posadzka-Gil, z wydziału prawnego magistratu - nie pozwalają na przedłużenie dzierżawy czy wieczyste użytkowanie bez przetargu. Przetargowych procedur można uniknąć w przypadku zamiany. To oznacza, że sprawa Sitarzy wróciła do punktu wyjścia.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/21
