Zakopane — portal z-ne.pl

Krupówki stają się coraz głośniejsze

21.12.2009

Krupówki stają się coraz głośniejsze

Miejskie zarządzenia swoje, a życie swoje - tak jednym zdaniem można podsumować to, co dzieje się na zakopiańskich Krupówkach. Władze miasta już dawno temu zakazały właścicielom sklepów, a przede wszystkim restauracji znajdujących się przy deptaku, wystawiania na zewnątrz głośników i puszczania głośnej muzyki. Niestety jak się okazuje, przepis ten pozostał tylko i wyłącznie na papierze.

Wystarczy tylko przespacerować się Krupówkami, aby przekonać się na własnej skórze, ile lokali wystawia głośniki na zewnątrz i jako swoistą reklamę puszcza na cały regulator muzykę góralską. Do tego dochodzą stoiska, gdzie sprzedaje się płyty z muzyką i w sumie tworzy się na deptaku hałas nie do zniesienia.

- Taki hałas to są tortury - mówi nam Czesław Włodarczyk, mieszkaniec Zakopanego. - Mam pecha, bo mieszkam właśnie przy Krupówkach. Latem nie mogę otworzyć okna, bo człowiek momentalnie dostałby szału. Teraz jest zima, to okien się nie otwiera na dłużej, tylko tyle, ile trzeba mieszkanie przewietrzyć, ale jeśli muszę iść po zakupy na Krupówki to wracam stamtąd chory. Niestety w wielu miejscach głośniki na stałe montowane są na zewnątrz i na cały regulator grają jakąś potworną muzykę. Nie mam nic przeciwko muzyce góralskiej, ale na Krupówkach króluje jakieś pseudo disco-góralsko-ludowe. A tego żaden normalny człowiek nie zniesie. Szczególnie, że repertuar codziennie jest ten sam.

Mieszkający przy deptaku dziwią się, że nikt tego nie kontroluje. Tym bardziej że nagłaśnianie Krupówek to ewidentne łamanie prawa.

Jak zaznacza zakopiańska straż miejska, każdy sygnał o takim procederze jest sprawdzany.

- Jeśli ktoś zauważy takie praktyki restauratora bądź właściciela innego lokalu, powinien nas natychmiast o tym fakcie zawiadomić - mówi nam Wiesław Lenard, komendant straży miejskiej w Zakopanem. - Przepisy uchwalone przez miasto jasno zakazują takich metod zwabiania klientów. Każdą tego typu sprawę kończymy skierowaniem wniosku do sądu grodzkiego o ukaranie. Niestety często jest tak, że jak idzie nasz patrol to nagle głośniki są wyłączane. I na Krupówkach panuje cisza, nic nie gra, nie huczy.

Warto tutaj przypomnieć, że za hałasowanie na Krupówkach, a więc łamanie prawa, przedsiębiorcę czeka grzywna nawet do 1000 zł.

Czy hałas na Krupówkach przeszkadza tylko mieszkającym tam zakopiańczykom? Zdania turystów odwiedzających Zakopane są podzielone.

- Ta muzyka w ogóle nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Fajnie jest, gdy coś gra, bo wtedy jest wrażenie, że ulica żyje - mówi Magdalena, turystka z Opola, studentka.

Podobnego zdania generalnie są młodzi ludzie. Starsi jednak nie są już tak tolerancyjni. Mają odmienne zdanie.

- Muzyka góralska jest bardzo ładna i powinna być obecna na Krupówkach. Ale co za dużo to niezdrowo. Gdy zewsząd słychać tę muzykę, wtedy wychodzi jeden wielki chaos - zaznacza starszy pan - Edward Mięta z Kołobrzegu.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/21