Zakopane — portal z-ne.pl

Busiarze pod Giewontem jeżdżą jak im się podoba

09.01.2010

Busiarze pod Giewontem jeżdżą jak im się podoba

Jak zaznacza Robert Chowaniec z wydziału drogownictwa Urzędu Miasta Zakopanego, kontrole zostały podjęte, bowiem teraz w sezonie na drogi wyjechało znacznie więcej przewoźników.

Grupy kontrolerów stanęły na Pardałówce, w Kuźnicach i przy wylocie Doliny Kościeliskiej.

Wieść o kontrolach rozeszła się błyskawicznie po Zakopanem. Gdy kontrolerzy przyjechali w rejon dworców PKP i PKS, nie było w ogóle busów, podczas gdy na co dzień tworzy się tam korek przewoźników.

- Myśmy sprawdzali przede wszystkim, czy busiarze jeżdżą zgodnie z regulaminem. Czy mają odpowiednie dokumenty, czy odjeżdżają zgodnie z rozkładem jazdy, a także to, czy kursują po swojej trasie - opowiada Chowaniec.

Skarbówka zaś kontrolowała, czy przewoźnicy nabijają przejazdy na kasy fiskalne i czy wydają paragony pasażerom.

- Dwie kontrolerki wsiadały po prostu na jednym przystanku i jechały jak pasażerki - opowiada Chowaniec.

W wyniku kontroli okazało się, że po mieście w czasie sezonu kursują przewoźnicy, którzy nie mają ani licencji, ani też nie zgłosili w urzędzie skarbowym, że będą prowadzić tego typu działalność. Jeden z takich „lewych" przewoźników wpadł w okolicach dworca PKP.

- Dzieci małe, nie ma roboty, jakby była robota to by się robiło, a tak to pojechałem zarobić - mówi nielegalny przewoźnik. - Nie wiedziałem jakie są przepisy, jakbym wiedział, to bym ich nie złamał. Nie wiedziałem o tym, że aby jeździć trzeba się zarejestrować. Jechałem bez żadnych papierów, przyznaję się do tego. Teraz nie wiem, co dalej będzie.

Mężczyzna będzie musiał zapłacić aż 8 tys. złotych kary. - Sporo jest też przewoźników uczciwych - dodaje Chowaniec.

- W czwartek łącznie skontrolowano 18 przewoźników - wylicza Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. - W pięciu przypadkach nałożona została kara za złamanie przepisów ustawy o transporcie drogowym, a maksymalna wyniosła 8 tysięcy złotych.

Z tych 18 skontrolowanych aż 10 osób nie wydawało pasażerom biletów. To również podlegało karze.

- Przy okazji kontroli sprawdzaliśmy stan techniczny pojazdów - wyjaśnia rzecznik policjantów. - Tym razem jednak nikt nie stracił dowodu rejestracyjnego.

Grzegorz Sikora, Łukasz Bobek

Turyści o busach

Maria Wadocka, Toruń:

Z busami w Zakopanem - moim zdaniem nie jest za dobrze, ale też nie jest tragicznie. Najgorsze jest to, że części kursów z rozkładów jazdy w ogóle nie ma, szczególnie około południa i wieczorami.

Rafał Maj, Trójmiasto:

Nie podoba mi się to, że busiarze, szczególnie wieczorami, gdy jest nieco mniej osób w pojeździe, palą papierosy. Otwarte okienko nie pomaga. Dym roznosi się po aucie.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/09