Policzą gości według komórek, nie chleba
21.01.2010
Dotychczas nikt dokładnie nie umiał oszacować, ile tak naprawdę wypoczywa pod Tatrami ludzi.
- Były próby liczenia turystów na podstawie sprzedanego chleba w sklepach i piekarniach - przypomina Andrzej Kawecki, dyrektor zakopiańskiego Biura Promocji. - Ale nie były one zbyt dokładne, jedynie przybliżone.
Teraz, jak podkreśla Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego, liczba przyjeżdżających do nas gości, czas ich wypoczynku będą już precyzyjne.
- Zgłosiła się do nas firma z Polski, która zamierza wykorzystać do policzenia turystów operatorów telefonii komórkowej - wyjaśnia burmistrz. - Wystarczy, że goście nasi będą mieli włączone telefony komórkowe i zostaną policzeni. Oczywiście, nie co do jednego, ale będziemy wiedzieli, czy przebywa u nas 100 czy 500 tysięcy osób.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/21

