Zakopane — portal z-ne.pl

Zakopane zabarwiło się od... stoisk z gadżetami

23.01.2010

Zakopane zabarwiło się od... stoisk z gadżetami

Krupówki, owszem, były wczoraj biało-czerwone, ale tylko dzięki stoiskom z gadżetami w barwach narodowych. Kibiców było mniej niż rok temu.

- Jest o wiele mniej ludzi! - potwierdza pan Andrzej, handlującymi kapeluszami i szalikami biało-czerwonymi na Krupówkach. - Wie pani, ile ja dwa lata temu sprzedałem tych kapeluszy i szalików? Mnóstwo! Jeszcze w tamtym roku było znośnie, w tym, jak widzę, jest bieda! Niemal żadnego zainteresowania. Niestety, to już koniec, ale takie jest życie. Wszystko się kiedyś kończy. Trzeba będzie się przebranżowić. Szkoda tylko, że przez te lata nie udało się wychować następcy Adama Małysza.

Zakopane wczoraj zupełnie nie przypominało miasta sprzed ośmiu lat, gdy tłumy biało-czerwone z olbrzymimi transparentami od rana ciągnęły wszystkimi ulicami miasta pod Wielką Krokiew.

Wczoraj na Krupówkach nawet nie słychać było często trąbek-małyszówek, niewielu było ubranych w biało-czerwone szaliki czy kapelusze kibiców. Większość przechodniów na deptaku do Zakopanego przyjechała na weekend lub ferie.

- My jesteśmy szaleńcami! Całą noc jechaliśmy pociągiem, idziemy na skoki, będziemy wrzeszczeć „Adam leć" i wracamy jeszcze dziś do domu! Ale obiecaliśmy sobie, że będziemy Małyszowi kibicować tu w Zakopanem do ostatniego skoku! - mówią kibice z Bydgoszczy.

Wczoraj ruch na ulicach Zakopanego nie był duży. Gorzej było na zakopiance. - Korki tworzyły się w tradycyjnych miejscach, ale tragicznie nie było. Ruch był raczej płynny - mówi oficer dyżurny KPP Zakopane.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/23