Zakopane — portal z-ne.pl

Bezdomni niemile widziani na klatce

25.01.2010

Bezdomni niemile widziani na klatce

Mimo że w Zakopanem jest noclegownia, która w czasie dużych mrozów przyjmuje również bezdomnych spoza terenu naszej gminy, to jednak spora ich liczba z różnych powodów nie chce tam nocować. Najczęstszym powodem jest zakaz picia alkoholu. Śpią więc w opuszczonych domach i na klatkach schodowych bloków mieszkalnych.

- Są cwani, bo przychodzą ze swoimi tekturowymi matami dopiero po północy, gdy już ludzie śpią - opowiada pani Krystyna, mieszkająca w bloku na jednym z zakopiańskich osiedli. - Dwa dni temu poczułam w swoim mieszkaniu, a mieszkam na parterze, niesamowity smród, a potem dym z papierosa. Tak śmierdziało, że nie mogłam zasnąć. Odważyłam się i wyszłam na klatkę. Usłyszałam głośne chrapanie. Tuż pod drzwiami wejściowymi rozłożony na naszej wycieraczce spał w najlepsze mężczyzna. Obudził się od razu, gdy do niego zagadałam.

Pani Krystyna, jak mówi, poprosiła go, by zgasił papierosa, bo dym czuć u niej w mieszkaniu. - Przeprosił mnie nawet i obiecał, że zgasi, ale wróciłam do pokoju i dalej czuć było, że pali - twierdzi zakopianka. - Przecież mógłby zapalić się od tego papierosa, a nawet wywołać pożar!

Pani Krystyna zadzwoniła do redakcji z prośbą o zainteresowaniem tym problemem policji i z pytaniem, co mieszkańcy maja robić w takim przypadku. Bo jak twierdzi, jest przekonana, że jak tylko ktoś z lokatorów nie zamknie drzwi, na pewno skorzysta z tego jakiś bezdomny i „wprowadzi się" na jej klatkę.

- Nie mam nic przeciwko temu, że śpią w mróz na klatce. Wiem, że mogą zamarznąć, dlatego nie zadzwoniłam wtedy na policję, ale nie chcę, żeby mi przez całą noc śmierdziało w domu i nie chcę zamartwiać się, czy nie dojdzie do jakiegoś nieszczęścia - tłumaczy kobieta.

Policja w Zakopanem, niestety, nie chodzi po blokach i nie sprawdza, czy nocują na klatkach bezdomni. Jednak zawsze, gdy ktoś z mieszkańców zadzwoni z interwencją, przyjadą i zajmą się dzikim lokatorem.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/25