Zakopane — portal z-ne.pl

Zbiegł z więzienia na Mazurach, w Zakopanem zadzwonił na 997

30.01.2010

- Zadzwonił do nas pan, który powiedział, że jest poszukiwany, i prosił, by go zabrać - wyjaśnia okoliczności zatrzymania zbiega rzecznik zakopiańskiej policji Kazimierz Pietruch. - Czekał na nas na Krupówkach. Po sprawdzeniu delikwenta okazało się, że rzeczywiście jest poszukiwany - dodaje Pietruch.

Mężczyzna w średnim wieku nie wrócił do więzienia z przepustki. Na nielegalnej wolności przebywał dwa tygodnie, odsiadywał wyrok pięciu lat.

- Wczoraj zbieg został odwieziony do Nowego Sącza, skąd wróci do swojej celi - poinformował Pietruch.

Do końca nie wiadomo, dlaczego mężczyzna oddał się w ręce policji właśnie w Zakopanem, po tym jak przebył niemal cały kraj.

- Prawdopodobnie nie wiedział, co z sobą zrobić - domyśla się rzecznik zakopiańskiej policji.

Do powrotu do celi mogły go również zmusić bardzo srogie mrozy panujące na Podhalu w ostatnich dniach.

Być może nie mógł znaleźć kryjówki, ponieważ zakopiańskie mety od dawna są pod stałą kontrolą straży miejskiej.

- Cały czas monitorujemy kilkanaście miejsc, w których mogą przebywać bezdomni - wyjaśnił komendant straży Wiesław Lenart.

Łukasz Razowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/30