Poszukiwany sponsor festiwalu folkloru
10.02.2010
Małopolski Urząd Marszałkowski na organizację górskiego festiwalu przeznaczył 45 tysięcy złotych. To zaledwie kropla w morzu potrzeb, bo na jego przygotowanie potrzeba od 900 tysięcy do miliona złotych. Jednak każda dotacja jest na wagę złota.
- Pozostałe środki dostaniemy od zakopiańskiego urzędu miasta - mówi dyrektor Biura Promocji Zakopanego, Andrzej Kawecki. - W tym roku miasto da 570 tysięcy złotych. Liczymy też na pomoc Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W ubiegłym roku minister przekazał 170 tysięcy złotych.
Pozostałą kwotę Biuro musi uzbierać samo z własnej działalności jak wynajem placu pod Gubałówką czy sprzedaż miejsca na tablicach ogłoszeniowych.
- Intensywnie szukamy również sponsora - zaznacza Kawecki. - Jednak w tym roku jest ciężko. Ale mamy trochę czasu. Na pewno się taki znajdzie.
Obecnie trwa składanie propozycji na miejsca noclegowe. Do zabezpieczenia festiwalu potrzeba ich około 700.
- Dla nas jednak najważniejsze są zespoły - mówi Agnieszka Gąsienica-Giewont z Biura Promocji. - Zgłoszenia weryfikuje komisja artystyczna. Do końca marca będzie wiadomo kto wystąpi. Już wiemy, że atrakcją ma być zespół z Argentyny.
W tym roku festiwal powinien obyć się bez sensacji politycznych. Mimo zainteresowania występami w Zakopanem zespołów z Napalu, organizatorzy nie zaproszą ich na festiwal.
- Rozumiemy trudną sytuacje tych ludzi - mówi Agnieszka Gąsienica-Giewont. - Ale nie chcemy wchodzić w kwestie polityczne. Zależy nam na tym, by wszystkie zespoły wystąpiły i wróciły do domu z ciupagami.
Łukasz Razowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/10

