Zakopane — portal z-ne.pl

Gorące kąpiele pod kreską

12.02.2010

Gorące kąpiele pod kreską

- Na Boże Narodzenie 2008 roku ruszyły Termy Bukowiańskie, a już od lutego ubiegłego roku zaczęły nam spadać wpływy ze sprzedaży biletów do aquaparku. Według naszych szacunków o około 6 procent w stosunku do 2008 roku - mówi Janusz Tarnowski, prezes „Polskich Tatr", do których należy miasteczko wodne.

W tym roku też nie zapowiada się lepiej. Na pewno sytuację wodnego miasteczka na Antałówce pogorszy jeszcze otwarcie kolejnego olbrzyma - aquaparku termalnego w Białce Tatrzańskiej, planowanego na grudzień tego roku. Będzie on jeszcze większy niż ten w Bukowinie.

- Pokładamy teraz duże nadzieje w tym, że wkrótce, a spodziewamy się, że może jeszcze w tym roku, zostanie uruchomiony hotel, który sąsiaduje z naszym aquaparkiem - mówi prezes Tarnowski. - Moglibyśmy zawrzeć umowę, dzięki której hotelowi goście korzystaliby z naszych basenów. Byłby to więc stały klient, również poza sezonem. Wiemy, co potrzeba zmienić i poprawić w aquaparku, ale na takie inwestycje nas teraz nie stać, dlatego zamierzamy na razie skupić się na działaniach marketingowych.

Choć dzięki miasteczku wzrosła w 2009 roku sprzedaż miejsc noclegowych aż o ok. 650 tys. zł w stosunku do roku 2008 (spółka rozszerzyła swoją ofertę: goście wypoczywający w obiektach hotelowych i pensjonatowych należących do „Polskich Tatr" mogą bezpłatnie korzystać z aquaparku), to jednak nie ma co ukrywać, aquapark jest poważnym obciążeniem dla firmy. Bowiem nie tylko spadły wpływy ze sprzedaży biletów, ale ciągle rujnuje spółkę olbrzymi kredyt zaciągnięty na budowę kąpieliska w wysokości prawie 40 mln zł.

- Roczny koszt spłaty pożyczki to 3 mln 400 tys. zł - mówi prezes „Polskich Tatr". - Rok 2009 mimo wprowadzonej restrukturyzacji firmy i zmniejszenia kosztów działalności o ponad milion złotych, zakończyliśmy, niestety, ze stratą.

Strata spółki na koniec ubiegłego roku wyniosła ok. 900 tys. zł. Ale jest to i tak bardzo dobry wynik, zważywszy, że w 2008 roku wyniosła ona 1 mln 812 tys. zł, a na koniec 2007 r. - 2 mln 700 tys. zł. Firmie udało się też spłacić z końcem ubiegłego roku zaległe zobowiązania w kwocie ok. 1 mln zł, w tym zobowiązania podatkowe m.in. w stosunku do gminy Zakopane.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/12