Zakopane — portal z-ne.pl

Dudaskie Ostatki wróciły pod Tatry

16.02.2010

Dudaskie Ostatki wróciły pod Tatry

Dawniej niemal na każdej polanie w Tatrach czy hali, gdzie wypasano stada owiec - przygrywali dla „wesela" dudziarze.

- Niegdyś w całej Europie dudziarze byli w wielkim poważaniu, a tak dobrze im się powodziło, że królowie podatki na nich nakładali - wspominał dawne czasy Jan Karpiel Bułecka, znany muzykant góralski i architekt, który postanowił reaktywować zarzucone kilka lat temu „Dudaskie Ostatki". - Grali na weselach, chrzcinach, nawet w podróż ich brano, żeby weselej było. Ale wymyślili ludzie harmonię i wszystko diabli wzięli! Dudziarze wyginęli.

W Polsce takim prawdziwym zagłębiem dudziarzy jest Wielkopolska. Nie zabrakło więc tamtejszych muzykantów z „kozami" na Dudaskich Ostatkach.

- Niemcy prześladowali dudziarzy, że musieli dudy w studniach chować, bo były one uważane za symbol polskości - tłumaczyli Wielkopolanie.

Na Podhalu najsłynniejszym dudziarzem był Stanisław Budz-Lepsiok Mróz, baca z Poronina, który grywał na hali Małej Łąki.

- Był ostatnim dudziarzem, który grywał na weselach i muzykach do tańca - przypomniał Krzysztof Trebunia Tutka, prawnuk Mroza.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/16