Zakopane — portal z-ne.pl

Bezdomny w szpitalu

17.02.2010

W czasie ostatnich mrozów straż miejska wspólnie z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej wyruszała wieczorami na ulice miasta i szukała bezdomnych. By nie zamarzli, odwożono ich do zakopiańskiej noclegowni. Niestety, pijanych tu nie przyjmują. Trafiali więc do szpitala.

- Jest to dla nas bardzo duży problem - podkreśla Marian Papież, wicedyrektor szpitala na Kamieńcu. - Podczas niedawnych mrozów bezdomni trafiali do nas regularnie. Nie było właściwie dnia, abyśmy nie przyjmowali takiej osoby.

Jak podkreśla Papież, jest to nie tylko koszt dla szpitala, bo pieniędzy za bezdomnego nikt nie zwróci, ale kłopot dla personelu. Pielęgniarki i pielęgniarze muszą bowiem sporo pracy włożyć, aby przygotować bezdomnego do przyjęcia na oddział.

- Nie jesteśmy przytułkiem. Dla bezdomnych jest noclegownia. Mimo tego, niestety, przywożą ich nam - tłumaczy Papież.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/17