Zakopane — portal z-ne.pl

W Zakopanem wydaje się podwójne koncesje

24.02.2010

W Zakopanem wydaje się podwójne koncesje

Zakopane nie od dziś znane jest jako miasto, które ma jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących sprzedaży alkoholu. Nie chodzi tylko o mierzenie odległości od barów do szkół czy kościołów. Okazuje się, że w stolicy Tatr jako jedynym mieście turystycznym nadaje się dwie lub więcej koncesji na sprzedaż alkoholu na jedno miejsce. Nigdzie indziej taki zwyczaj nie jest praktykowany.

Właściciel hotelu w Zakopanem, który w swoim obiekcie ma więcej niż jeden punkt sprzedaży alkoholu, musi posiadać koncesje na jego sprzedaż dla każdego z nich. Mimo, że znajdują się w obrębie jednego budynku.

- Jeśli bar i restauracja w hotelu znajdują się na różnych poziomach, wtedy każde z nich musi mieć osobną koncesję - mówi Elżbieta Foszczyńska z Wydziału Spraw Społecznych i Ewidencji Urzędu Miasta Zakopanego. - Wtedy na zezwoleniu piszemy hotel - restauracja i osobno hotel - bar.

Sprawdziliśmy. Taki proces nadawania koncesji na handel alkoholem spotykany jest jedynie w Zakopanem. Przykładowo w Sopocie wydaje się jedną koncesję na jeden adres. Hotel musi wykupić jedno pozwolenie, bez względu na to, ile jest tam punktów sprzedaży alkoholu, jeśli cały budynek ma jednego właściciela. Podobnie jest w Krakowie.

Urzędnicy w Zakopanem powołują się na interpretację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

- Poprosiliśmy Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych o opinię na temat tej ustawy - wyjaśnia Zofia Martyniak, naczelnik wydziału spraw społecznych i ewidencji. - I teraz wydajemy koncesje na sprzedaż według ich interpretacji.

Najwidoczniej w innych miastach urzędnicy nie interpretują tej ustawy aż tak dokładnie.

- Albo ktoś się z tym zgadza, albo nie - stwierdza prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej Agata Wojtowicz. - Tak było w Zakopanem zawsze. Może był to jakiś błąd, lecz nikt tego nie sprawdził.

- Takie zasady wydawania koncesji zawsze tu obowiązywały - potwierdza burmistrz Janusz Majcher.

Łukasz Razowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/24