ZAKOPANE. Wielkie porządki pod Gubałówką
11.03.2010
- Jeden wielki brud, każdy stragan inny. Nie ma żadnego usystematyzowania, każdy stoi jak chce - mówi Jolanta Baka, turystka spod Kielc.
Negatywnie wypowiadają się o targu również sami górale.
- Tam to tylko w te trzy kubki grają i kieszonkowców pełno - stwierdza pan Stanisław, góral z Poronina. Coś jednak drgnęło.
W górnej części placu pojawiły się nawet ławeczki przy chodniku. Stragany zaś spod mostu będą wymienione na nowe.
(łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/11

