Kłusownicy czy może leśnicy?
20.03.2010
- To bzdura - mówi nadkom. Kazimierz Pietruch rzecznik zakopiańskiej policji. - Ktoś chce skierować sprawę na inne tory.
Policja wyjaśnia te informacje. Na pewno wiadomo, że nie działali tam leśnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
- W parku zaprzeczają by ktoś od nich strzelał do pasących się łani - mówi Pietruch.
Kiedy stado pojawiło się w mieście pisaliśmy, że jedna z nich była ranna. Według straży miejskiej zajęli się nią myśliwi z koła łowieckiego „Rosomak". Nic nie wskazuje na to, że to oni zostali omyłkowo wzięci za kłusowników, gdyż do polowania doszło dzień później.
Łukasz Razowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/20
