Zakopane. Przez nasze hotele jadą na Zachód
25.03.2010
Do Zakopanego coraz częściej przybywają... nielegalni emigranci. A w zasadzie to nie przybywają, bo jedynie rezerwują pobyty, by na podstawie wizy turystycznej wjechać do strefy Schengen i dalej na Zachód.
Emigranci próbujący przedostać się do Unii rezerwują pobyty w pensjonatach zakopiańskich indywidualnie lub przez biuro podróży. Wpłacają zaliczki i na tej podstawie konsulat wydaje im wizy turystyczne. Droga na Zachód stoi dla nich otworem. Pod Tatry „turyści" jednak nie dojeżdżają - jadą prosto do Niemiec lub Austrii.
- W ostatnim roku odnotowaliśmy kilkanaście takich przypadków „rezerwacji" - informuje major Marek Jarosiński, rzecznik prasowy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. - Tych rzekomych rezerwacji dokonują głównie mieszkańcy Ukrainy.
Przypadki nielegalnej emigracji poprzez Zakopane do krajów Unii Europejskiej potwierdzają też hotelarze spod Giewontu. Aby zapobiegać temu procederowi współpracują ze Strażą Graniczną.
- Sprawę monitorujemy na bieżąco - mówi Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. - Współpracujemy też z konsulatem.
System zdobywania wizy na podstawie aktualnej rezerwacji jest prosty i - co tu dużo mówić tani. Dlatego Wojtowicz apeluje do hotelarzy, by w przypadku gości wizowych starali się pobierać całość opłaty za rezerwowany pobyt.
- Nawet gdy zamawiający wpłaci zaliczkę, to jeśli nie pojawi się w hotelu, właściciel traci - zauważa Wojtowicz. - Dlatego zabezpieczeniem byłoby pobieranie całości kwoty. A to co się dzieje dalej z tymi osobami, to ich prywatna sprawa.
Ci, którym udało się przedostać do Niemiec lub Austrii, nie mogą tam czuć się bezpiecznie.
- Emigranci nie rozumieją idei strefy Schengen - wyjaśnia major Jarosiński. - Myślą, że jak już raz wjadą do Unii, to nic im nie grozi. Tymczasem wolny ruch na granicach dotyczy tylko obywateli krajów członkowskich. Jeśli nielegalni emigranci - bo tak ich trzeba nazwać - nie zostaną przez nas wychwyceni, to okazuje się, że wcześniej czy później wpadają w ręce służb granicznych państw, na terenie których przebywają.
Łukasz Razowski
Z Nepalu do Unii przez... festiwal
Do najbardziej spektakularnego wjazdu do Unii Europejskiej przez Zakopane doszło w zeszłym roku w czasie 41. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. Zaproszona na festiwal grupa artystów folklorystycznych z Nepalu co prawda do samego Zakopanego dotarła, ale większość z nich na scenie już nie wystąpiła. Z ekipy liczącej 16 osób najpierw na Zachód wyjechało 4, niedługo potem 6 osób. W tegorocznej edycji festiwalu ziem górskich w Zakopanem zespół z Nepalu już nie wystąpi.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/25

