Śmierć w potoku
27.04.2010
- Osoba ta nie miała na ciele śladów przemocy - zaznacza nadkom. Kazimierz Pietruch, rzecznik zakopiańskiej policji.
- Dlatego wykluczamy udział w tej tragedii osób trzecich.
Jak wyjaśnia Kazimierz Pietruch, kobieta mogła po prostu poślizgnąć się na skalistym brzegu i wpaść do potoku. - Prawdopodobnie utonęła - mówi rzecznik policji.
(raz)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/04/27
