Trwa nerwowe poszukiwanie pieniędzy na noclegownię
06.05.2010
Noclegownia na Kamieńcu miała być przeniesiona do nowego budynku na Spyrkówce, wyremontowanego za unijne pieniądze. Wniosek o dofinansowanie, mimo bardzo dobrej oceny formalnej, przepadł w Urzędzie Wojewódzkim i znalazł się na liście rezerwowej oczekującej na dofinansowanie. Sprowokowało to burmistrza Janusza Majchra do osobistej interwencji w Urzędzie Marszałkowskim. Niestety, nic to nie dało.
- Wniosek o dofinansowanie nadal znajduje się na liście rezerwowej - mówi burmistrz Zakopanego. - Osobiście złożyłem odwołanie. Nie wyobrażam sobie, by nie został rozpatrzony pozytywnie.
Czas nagli. Pensjonariusze noclegowni muszą się wyprowadzić do końca czerwca.
- Złożyliśmy wniosek o przedłużenie użytkowania do powiatowego nadzoru budowlanego - zapewnia Janina Spisak z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zakopanem. - Ale jeszcze nie mamy odpowiedzi.
Nadzór natomiast musi przeprowadzić dodatkowe ekspertyzy.
- Muszę być pewny, że nikomu nic nie będzie zagrażać - wyjaśnia Jan Kęsek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Zakopanem. - Ostateczna decyzja o przedłużeniu pozwolenia na użytkowanie obecnej noclegowni zapadnie w przyszłym tygodniu.
Nie zmienia to faktu, że noclegownię trzeba przenieść.
- Jeśli Urząd Marszałkowski nas zawiedzie to znajdziemy inne źródło dofinansowania remontu - zapewnia Majcher. - W najgorszym wypadku przeprowadzimy doraźne remonty, by przed zimą opuścić niebezpieczną siedzibę.
Nowa noclegownia miała kosztować 3 mln zł.
Łukasz Razowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/06

