Zakopane — portal z-ne.pl

Rząd może wystawić Zakopane do wiatru

28.05.2010

Rząd może wystawić Zakopane do wiatru

Powódź może zmyć marzenia Zakopanego o organizacji mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w 2015 roku. Wyjątkowa sytuacja w kraju sprawiła, że na dwa dni przed rozpoczęciem kongresu Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) w tureckiej Antalyi, górale nie mają rządowych gwarancji. To jeszcze nie przekreśla ich szans, ale może je bardzo ograniczyć. Gospodarz imprezy zostanie wybrany w najbliższy czwartek.

W komitecie organizacyjnym wrze. Ludzie są wściekli, że mimo wcześniejszych deklaracji ministra sportu nie mogą doczekać się na wsparcie państwa.

- Minister Adam Giersz cztery razy publicznie składał w tej sprawie obietnice - piekli się Zofia Kiełpińska, szefowa całego przedsięwzięcia. - Ludzie w stolicy nie zdają sobie chyba sprawy, że bierzemy udział w wyścigu o najważniejsze po igrzyskach olimpijskich zimowe zawody. Gdyby to rozumieli, to wtedy bez względu na nadzwyczajny stan już mielibyśmy rządowe gwarancje, a minister leciałby z nami do Turcji. I mogę mu to powiedzieć prosto w twarz - mówi ostrym tonem.

Jakub Kwiatkowski, rzecznik Ministerstwa Sportu, tłumaczy zaistniałą sytuację „nagłą zmianą priorytetów".

- Wiadomo, co dzieje się w Polsce. Trudno oczekiwać, żeby Rada Ministrów akurat teraz zajmowała się tą sprawą - argumentuje.

Równocześnie nie wyklucza jednak, że komitet organizacyjny doczeka się na stosowne dokumenty. Premier musi jednak z ich podpisaniem zdążyć do wtorku. Wtedy Zakopane ma najważniejszą prezentację - przed Radą FIS, która wybierze gospodarza.

Zakopiańczycy mają też pretensje o to, że minister sportu zrezygnował z wyjazdu do Turcji. Wcześniej wszyscy byli przekonani, że Giersz osobiście wesprze polską kandydaturę.

- Nikt tego z nami nie konsultował. Po prostu dostaliśmy bilet lotniczy wykupiony na ministra, a już od kilku miesięcy było wiadomo, że w tym samym czasie będzie on uczestniczył w Nyonie w posiedzeniu Komitetu Sterującego UEFA w związku z EURO 2012 -wyjaśnia rzecznik.

Nie wszystkich przekonuje.

- Mnie jest po prostu bardzo przykro, bo wychodzi na to, że zostawiono nas samych sobie - kwituje Kiełpińska.

Rządowe gwarancje nie są jednym z warunków ubiegania się o prawo organizacji MŚ, ale są mile widziane przez FIS. Zwłaszcza w przypadku takiego kandydata jak Zakopane, gdzie nie licząc niemal gotowej dużej skoczni (budowa nowoczesnego pawilonu pod Wielką Krokwią jest na ukończeniu) potrzebne są spore inwestycje.

Nie ma tu bowiem spełniających międzynarodowe wymogi tras biegowych, a niemałych nakładów wymaga też gruntowny remont Średniej Krokwi. Jeszcze w styczniu Adam Giersz obiecywał przekazanie na realizację tych planów 100 milionów złotych. Jeśli wielka woda zatopi rządowy czek, to Zakopane w Antalyi może obejść się smakiem.

Górale nie składają jednak broni. O mistrzostwa walczą już trzeci raz.

- Teraz musi się udać - powtarzają wbrew trudnościom.

Już dziś do Turcji wylatuje część zakopiańskiej delegacji. W niedzielę dołączą największe promocyjne armaty: Justyna Kowalczyk i Adam Małysz.

- Może FIS w końcu się do nas przekona - wierzy nasz skoczek.

Rywalami Zakopanego są szwedzkie Falun, niemiecki Oberstdorf oraz fińskie Lahti.

- Nie mamy żadnych przecieków, nie wiemy, co siedzi w głowach członków Rady FIS. Mamy za to dobrą ofertę - przekonuje Kiełpińska.

I prosi, żeby trzymać kciuki.

Przemysław Franczak

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/28