Zakopane — portal z-ne.pl

DZIŚ ROCZNICA TRAGICZNEGO WYPADKU ŚMIGŁOWCA

11.08.2010

DZIŚ ROCZNICA TRAGICZNEGO WYPADKU ŚMIGŁOWCA

11 SIERNIA 2010 ROKU O GODZ.18.00 W KAPLICY SIÓSTR URSZULANEK NA BORACH W ZAKOPANEM ZOSTANIE ODPRAWIONA MSZA W INTENCJI ZMARŁYCH RATOWNIKÓW I PILOTÓW.


11 sierpnia 1994 roku o godzinie 12.45 centrala TOPR powiadomiona została drogą radiową przez żołnierzy straży granicznej z Kasprowego Wierchu oraz ratownika dyżurnego z Hali Gąsienicowej, że w Kotle Gąsienicowym miał miejsce wypadek turystyczny. Meldunek precyzował, że wypadek dotyczy dwóch obcokrajowców ze złamaniami kończyn dolnych - w tym jednej ze znacznym przemieszczeniem odłamków złamanej kończyny.


Kierujący wyprawami w tym dniu Janusz Kubica wraz z tzw grupą szturmową w składzie: Mieczysław Ziach, Roman Kubin, Rafał Mikiewicz, Robert Janik wyjechali samochodem do szpitala na lądowisko i wystartowali o godz. 13.09 na pokładzie śmigłowca ratowniczego Sokół. Załogę śmigłowca stanowili piloci: Bogusław Arendarczyk i Janusz Rybicki oraz ratownik Stanisław Mateja.
Po zlokalizowaniu z powietrza miejsca wypadku w rejonie szlaku z Suchej Przełęczy na Halę Gąsienicową w jego górnej części, śmigłowiec przemieścił się kilkadziesiąt metrów powyżej miejsca wypadków nad dogodny do zawisu teren. Ratownicy: Janusz Kubica, Robert Janik, Rafał Mikiewicz, Roman Kubin, Mieczysław Ziach desantowali się wraz ze sprzętem ze śmigłowca pozostającego w niewysokim zawisie. Robert Janik zbiegł natychmiast w kierunku miejsca wypadku a pozostali ratownicy odebrali w tym czasie dwie pary noszy podawanych z pokładu śmigłowca.


Nagle dostrzegli leżącego tuż obok nieprzytomnego Janusza Kubicę - z raną głowy w okolicy ciemieniowo - potylicznej. Koledzy wciągnęli go na pokład śmigłowca, który natychmiast odleciał podając w powietrze swój ostatni meldunek: Lądujemy za 3 minuty, potrzebna karetka "R".


W trakcie zaopatrywania i przygotowywania turystek ze złamaniami kończyn dotarły do ekipy na ziemi, początkowo nieprecyzyjne, potem już jasne informacje potwierdzające katastrofę śmigłowca.


Przyczyny tragedii Sokoła w zeszłym roku opisał Tygodnik Podhalański. Przyczyną katastrofy była awaria płata głównego śmigła. O słuszności tej hipotezy miały świadczyć odnalezione części śmigłowca. Rozwarstwiony płat podczas lotu bił w ogon śmigłowca do momentu, kiedy go nie obciął. Komisja uznała, że awaria płata nastąpiła w wyniku uderzenia o głowę Kubicy i sprawę zamknęła. Wcześniej za mało istotny uznała fakt, że toprowski „Sokół” miał płaty nośne z różnych serii produkcyjnych i że jedna z łopat była starsza od pozostałych.


TOPR/TP