Zakopane — portal z-ne.pl

Dyskusja o „Goralenvolku” w Dworcu Tatrzańskim

14.09.2011

Dyskusja o „Goralenvolku” w Dworcu Tatrzańskim

Goście spotkania dyskutowali o różnych aspektach kolaboracji. Przedstawiono m.in. niemiecką teorię o germańskim pochodzeniu górali, która dała początek kolaboracji na Podhalu, akcję wywiadu niemieckiego na Podhalu, realizację koncepcji „Goralenvolku” w latach 1942 -1944, tworzenie szkoły góralskiej, góralskich klubów i stowarzyszeń, powstanie Komitetu Góralskiego (1942), akcję wydawania kennkart góralskich i tworzenia Legionu Góralskiego SS, a także inne. Wojciech Szatkowski przybliżył także najważniejsze postacie związane z „Goralenvolkiem”: Wacława Krzeptowskiego, Henryka Szatkowskiego i Józefa Cukra, pokazując prezentację multimedialną z ok. 60 archiwalnych zdjęć.

„Goralenvolk” to dla górali temat wciąż bolesny i trudny. Nie doczekał się on jeszcze osobnego opracowania. Dla osób zainteresowanych tym zagadnieniem z pewnością interesującą publikacją będzie mająca się wkrótce ukazać obszerna książka Wojciecha Szatkowskiego zatytułowana „Goralenvolk – historia zdrady”. Powiedział o książce: - Zdrada. Jest jednym ze słów, których się wstydzimy, chętnie ich unikamy, a nawet się ich w pewnym sensie boimy. Nie oznacza przecież niczego dobrego, przeciwnie – kryje się za nim hańba, kłamstwo. Bowiem zdrada narodowa – a o niej będzie w tej książce mowa – jest pojęciem, o którym wolelibyśmy nie mówić. Zdrada – to właśnie słowo jednoznacznie kojarzy się z „Goralenvolkiem” - „narodem góralskim”, sztucznym zjawiskiem, stworzonym przez niemieckiego okupanta w latach 1939-1945. To słowo boli – już od ponad sześćdziesięciu lat, jakie upłynęły od zakończenia II wojny światowej – wszystkich górali. Ta książka – jest próbą pokazania prawdy o tym, jak grupa górali, z różnych względów, związała się z okupantem na blisko sześć lat wojny.  Myślę, że w wolnej Polsce nadszedł czas, by powstało opracowanie opisujące to, co się wówczas stało, pokazujące motywacje i kalkulacje tych, którzy postawili na  Niemców i kolaborację. Oparte na materiałach źródłowych, licznych archiwaliach z Muzeum Tatrzańskiego i relacjach ludzi, którzy wtedy żyli na Podhalu, w okupacyjnej, szarej rzeczywistości oraz na dokumentach z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej. Dla mnie, wnuka Henryka Szatkowskiego - jednego z inicjatorów ruchu góralskiego, książka ta jest jeszcze jednym zadaniem - jest próbą odkrycia prawdziwej historii bliskiego mi człowieka, który związał się z okupantem. Nie było to zadanie łatwe. Praca nad książką, a wcześniej praca magisterska o „Goralenvolku” na Uniwersytecie Jagiellońskim, w sumie trwała ponad 5 lat. Moim celem nie jest ani atak na tych, którzy stanęli po stronie okupanta niemieckiego, ani ich obrona. Zresztą ich okupacyjnych wyborów obronić się nie da. Ta książka nie jest łatwą, przyjemną lekturą i nigdy nią nie będzie – pokazuje to, jak w warunkach wojny zdrada narodu, chęć przetrwania wojny za wszelką cenę, żądza władzy nawet kosztem swoich pobratymców i ich rodzin, pragnienie zysków – jedne z najgorszych cech ludzkich –  popchnęły grupę górali podhalańskich do współpracy z Niemcami.

Po prezentacji odbyła się ciekawa dyskusja. W jej ramach Józef Pitoń przedstawił wspomnienie o tym, jak zginął Wacław Krzeptowski, powieszony przez partyzantów na Krzeptówkach w dniu 20 stycznia 1945 r. Współorganizatorem wydarzenia było Muzeum Tatrzańskie im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.

Anna Wende-Surmiak

fot. Anna Karpiel-Semberecka

Źródło: https://www.muzeumtatrzanskie.pl