NIE-FINISAŻ „ZAKOPIAŃCZYKÓW”
09.01.2012
Wystawa „Zakopiańczycy. W poszukiwaniu tożsamości” pierwotnie planowana była do 31 grudnia, lecz przedłużona została do końca marca 2012 roku. Podczas wernisażu 1 października planowaliśmy na 30 grudnia finisaż, a ponieważ termin zakończenia wystawy przesunął się o trzy miesiące, postanowiliśmy zorganizować pod koniec grudnia „nie-finisaż”.
Odbył się on w Galerii Sztuki na Kozińcu, gdzie pokazywana jest wystawa. Po obejrzeniu fragmentów filmów o przedwojennymi i powojennym Zakopanem, Maciej Krupa – jeden z autorów projektu „Zakopiańczycy…” - przedstawił prezentację; z archiwów Polskiego Radia udało mu się pozyskać fragmenty wypowiedzi niektórych bohaterów wystawy, m. in. Generała Boruty-Spiechowicza, Tadeusza Brzozowskiego, Adama Pacha, Jerzego Hajdukiewicza. Na ekranie pojawiły się zdjęcia, a z głośników popłynęły od dawna niesłyszane głosy, m. in. wypowiedź generała Boruty-Spiechowicza o patriotyzmie, doktora Hajdukiewicza o etosie alpinisty… Następnie Kuba Szpilka zachęcił obecnych do rozmowy. O tym jakie Zakopane było, jakie jest i jakie być może lub powinno.
W drugiej części spotkania odbyła się sesja fotograficzna I TY JESTEŚ ZAKOPIAŃCZYKIEM. DAJ SZANSĘ PAMIĘCI, ZOSTAW ŚLAD, DAJ SIĘ SFOTOGRAFOWAĆ, którą wymyślili, przygotowali i wykonali Magda Ciszewska-Rząsa i Jarek Możdżyński. Każda z fotografowanych osób odpowiadała na pytania - czy jest zakopiańczykiem z pochodzenia, wyboru, powołania, miłości czy przypadku, oraz jakie są jej pierwsze skojarzenia ze słowem „Zakopane”. Odpowiedzi były bardzo różne, ale wszystkie interesujące. Jedni mówili z goryczą o tym, jak miasto zmieniło się na niekorzyść, jak ludzie zobojętnieli wobec siebie; inni – jakim Zakopane jest wspaniałym i twórczym miejscem, jacy wyjątkowi i serdeczni ludzie w nim mieszkają. Oprócz takich oczywistości jak Tatry, architektura drewniana i Witkacy, w wypowiedziach pojawił się Mieczysław Szczuka, bistro „Grota” w domu towarowym i prześliczne czeskie „szpileczki”, które pewna pani sprzedawała na nieistniejącym już „ryneczku” u zbiegu Krupówek i Kościeliskiej. Były też osoby, które wspominały, jak przyjechały pod Tatry na chwilę z miłości do osób, a zostały na zawsze z miłości do miejsca. Magda Rząsa i Jarek Możdżyński sfotografowali kilkadziesiąt osób, z którymi następnie przeprowadziliśmy krótkie (zbyt krótkie – czas nie pozwolił na dłuższe) rozmowy, a ze wszystkich wynikało, że miasto nikomu nie jest obojętne, że jest dla każdego ważne.
Serdecznie dziękujemy Magdzie Rząsie i Jarkowi Możdżyńskiemu za zorganizowanie (całkowicie bezinteresowne) sesji fotograficznej.
Anna Wende-Surmiak
Fot. Magda Ciszewska-Rząsa i Jarek Możdżyński
Na zdjęciu: Agata Nowakowska-Wolak
Źródło: https://www.muzeumtatrzanskie.pl

