"MIEJSCA/NIE-MIEJSCA. NOWE TOPOGRAFIE, NOWE TOPOLOGIE”. SESJA ANTROPOLOGICZNA
20.11.2012
Antropologia zawsze opowiadała o miejscach. O ich swoistości, odrębności, niepokojąco dwuznacznym (obco-swojskim) statusie. Najpierw – przedmiotem antropologicznych opisów były miejsca dalekie, egzotyczne, zamorskie; później poszerzono znacznie spektrum badawcze. Obiektami zainteresowań stały się także miejsca usytuowane bliżej własnego domu, czy znajdujące się wręcz w zasięgu bezpośredniego spojrzenia. Skrócił się dystans do „miejsc”, wyostrzył się nam wzrok. Surrealistyczna etnografia nauczyła nas egzotyzować to, co znane i opatrzone. Okazało się, że zajmujące „miejsca” są obok nas, że mieszkamy w nich, albo mijamy je, często nieświadomi ich istnienia. M i e j s c e m, a więc przestrzenią o szczególnej potencji znaczącej, stało się zwłaszcza miasto – „miasto moje a w nim”: tor wyścigowy, burdel, peryferia (M.Leiris), rzeźnie (G.Bataille), pasaże miejskie (W.Benjamin).
Stare topografie odeszły (częściowo) w przeszłość. Odczuwalny wzrost mobilności w wieku XX (turystyka, migracje zarobkowe, imigracje, telewizja, internet) zrelatywizował w sposób istotny pojęcie egzotyki; bywa że miejsca „bliskie” i dalekie” zmieniają swoje usytuowania geograficzne. „Obowiązująca dawniej topografia i doświadczenie podróży uległy rozsadzeniu. Już nie opuszcza się domu, ufając, że znajdzie się coś absolutnie nowego, inny czas, inną przestrzeń. Odmienność spotyka się w sąsiedniej dzielnicy, a to co znane odkrywa się na końcu świata”. (J.Clifford). Ta dez-orientacja jest żywą częścią naszego współczesnego doświadczenia. Szczególnym wynalazkiem kultury ponowoczesnej jest kategoria non-lieu, nie-miejsca – wprowadzona do obiegu antropologicznego przez Marca Augé. Nie-miejsca, to wszystkie te przestrzenie, które są antytezą domu, przestrzeni swojskiej, oswojonej; przestrzeni, w której ludzie mają imiona i nazwiska. To przestrzenie anonimowe (dworce, lotniska, supermarkety, galerie handlowe, hotele) budujące i wzmacniające poczucie wykorzenienia, wyobcowania, samotności.
Proponujemy antropologiczną refleksję nad współczesnymi miejscami i nie-miejscami. Wbrew powyższej wykładni nie muszą to być kategorie całkowicie odrębne i rozłączne. Chcielibyśmy rozumieć je w sposób opisowy, raczej d y n a m i c z n y a nie (tylko) wartościujący. Miejsca i nie-miejsca można bowiem pojmować nieco inaczej: wprowadzając do ich rozumienia kategorie czasu i historii a tak pojęte umieszczać obok miejsc pamięci, lieux de mémoire (P.Nora). Wówczas śledzić można fascynujący proces zamiany miejsc w nie-miejsca, znikanie tych pierwszych, obumieranie, rozpad; a także, rzecz jasna, ruch odwrotny: obserwować jak dawne nie-miejsca zmieniają formy, kształty i znaczenia, jak stają się nobliwymi i znaczącymi miejscami. Jak dochodzi do nieuchronnej historycznie wymiany znaków i znaczeń, jak obydwie kategorie wzajemnie zamieniają się – nomen omen – miejscami.
Co jest dziś – tak rozumianym – miejscem i nie-miejscem? Jakie są ich charakterystyki? Z jakich powodów dochodzi do przemiany jednych w drugie? Jakie są tego procesu konsekwencje? Jak wpisują się one w konkretne pejzaże mentalne? Jak wpływają na budowanie skomplikowanej przestrzeni tożsamości (jednostkowej i zbiorowej)? To ledwie kilka z pytań, wokół których oplata się współczesny dyskurs antropologiczny o miejscach i nie-miejscach.
Źródło: https://www.muzeumtatrzanskie.pl

