MoKo
48 wpisów. Archiwum — bez odpowiedzi.
coś masz z rączkami, że nie możesz napisać prawidłowej nazwy?
A jaka wg Ciebie jest prawidłowa nazwa ?
a wiesz jaka była sto kilka lat temu?
albo jeszcze inaczej.... gdzie znajdowało się Morskie Oko w dziewiętnastym stuleciu?
żeby nie było, że taka wyrywna do odpowiedzi jestem i innych wyręczam, ale...
jak to kobieta trzy grosze swoje dorzucę...;-)
dawno, dawno temu...
"... Morskie Oko ze wszystkich naszych jezior Tatrzańskich jedyne jest, co żywi w sobie ryby i dla tego zowie się także..."
"...Na okół da się Morskie Oko obejść, bo nigdzie skały spadzisto do wody nie dochodzą, owszem brzegi są dość połogie, chociaż do obejścia przykre z powodu dziko porozrzucanych granitów zarosłych kosodrzewiną. Przeszło dwóch godzin na to potrzeba, a każdemu radzę tę trochę czasu poświęcić dla obejścia całego jeziora, bo urocze i zachwycające widoki wynagrodzą trud i czas, a przytém chcąc coś poznać dokładniej, powinno się z kilku stron to obejrzeć..."
"... Smutną zaprawdę jest rzeczą, gdy do tak głęboko w Tatrach ukrytego a tak rozgłośnego jeziora podążać trzeba po najokropniejszej drodze, jaka tylko być może i to daleko, bo kilka mil..."
:-)
jak to kobieta trzy grosze swoje dorzucę...;-)
dawno, dawno temu...
"... Morskie Oko ze wszystkich naszych jezior Tatrzańskich jedyne jest, co żywi w sobie ryby i dla tego zowie się także..."
"...Na okół da się Morskie Oko obejść, bo nigdzie skały spadzisto do wody nie dochodzą, owszem brzegi są dość połogie, chociaż do obejścia przykre z powodu dziko porozrzucanych granitów zarosłych kosodrzewiną. Przeszło dwóch godzin na to potrzeba, a każdemu radzę tę trochę czasu poświęcić dla obejścia całego jeziora, bo urocze i zachwycające widoki wynagrodzą trud i czas, a przytém chcąc coś poznać dokładniej, powinno się z kilku stron to obejrzeć..."
"... Smutną zaprawdę jest rzeczą, gdy do tak głęboko w Tatrach ukrytego a tak rozgłośnego jeziora podążać trzeba po najokropniejszej drodze, jaka tylko być może i to daleko, bo kilka mil..."
:-)
pierwsza częśc pytania przy pomocy E. Radzikowskiego pięknie zreferowana.
;-)
to myślę, Kuno, że jak rzucę hasło "Biały Staw" to nie będzie Tobie ono obce...
to myślę, Kuno, że jak rzucę hasło "Biały Staw" to nie będzie Tobie ono obce...
Zawsze można podążać za końskim zadem za skromną garść grajcarów:-)
Kuno, nie znajdowało się w tym samym miejscu? :confused:
czes, piękne ujęcie. Morskie jest jedno ale zawsze wygląda inaczej. I nie widać tych tłumów przy schronisku a patrząc na datę to był gąszcz. :-)
u Chałbińskiego w "6ciu dniach w Tatrach" jest odpowiedz.
A sprawi Tobie problem odpowiedź na forum?
"Sześć dni w Tatrach" liczy sobie jedynie 72 strony więc można przeczytać...
Kuno nie podpowiadaj...
ewalina...kied yś "ukradli" Moko...
http://z-ne.pl/f,post ,0,2452,1,.html;-)
Kuno nie podpowiadaj...
ewalina...kied yś "ukradli" Moko...
http://z-ne.pl/f,post ,0,2452,1,.html;-)
elat, to ja nie umiem czytać ze zrozumieniem, pytanie zadałam Kuno, nie Tobie i nie od Ciebie oczekuję odpowiedzi.
ewalina...wyluzuj
dygresja - do Kuno
a pełnia dopiero za dwa tygodnie...
dygresja - do Kuno
a pełnia dopiero za dwa tygodnie...
...pełnia księżyca czy krokusów? Ela gadaj, Ty coś wiesz!:D
wiem ale nie powiem...
oczywiście, że księżyca, wtedy na forum nerwowo się robi...:p
o krokusy to gaździnę pytaj, u mnie w "małej Moskwie" w ogródkach już kwitną a w parku jeszcze nie widziałam...:-)
oczywiście, że księżyca, wtedy na forum nerwowo się robi...:p
o krokusy to gaździnę pytaj, u mnie w "małej Moskwie" w ogródkach już kwitną a w parku jeszcze nie widziałam...:-)
Kuno...
dzięki :-), fajnie się czytało...
Pozdrawiam.
dzięki :-), fajnie się czytało...
Pozdrawiam.
Kuno nie chodzi mi o to jaką nazwę nosiło dawniej, a nosiło pewnie Rybi Staw lub Jezioro, lecz zapytałem co dwat widzi niepoprawnego w podpisie zdjęcia przez czesa.
....
"Jeszcze Polska nie zginęła
Wiwat! Wiwat Plemię lasze
Słuszna sprawa górę wzięła
Morskie Oko nasze"
.....
A MOko, było i Galicyjskie Władysława Zamoyskiego i Emanuela Homolacs'a, a od 1933 roku należy do państwa polskiego.
....
"Jeszcze Polska nie zginęła
Wiwat! Wiwat Plemię lasze
Słuszna sprawa górę wzięła
Morskie Oko nasze"
.....
A MOko, było i Galicyjskie Władysława Zamoyskiego i Emanuela Homolacs'a, a od 1933 roku należy do państwa polskiego.
http://www.polona.pl/dlibra/do ccontent2?id=24726 STRONA 56,57,58
nie chce się otworzyć. ALE TU SIĘ OTWIERAhttp://skibicki.pl/08/i mages/stories/ksiazki/ocr%20ty tus%20ch%206%20dni%20w%20tatra ch.pdf. JAK SIĘ KOMUŚ NIE CHCE CZYTAĆ CAŁEJ KSIĄŻKI TO PROSZĘ ZERKNĄĆ NA STRONY 56,57,58
nihil novi... Rybi Staw.:-)
elat, kilka wpisów wcześniej napisałaś "żeby nie było, że taka wyrywna do odpowiedzi jestem i innych wyręczam". A więc gdzie Twój luz?
A co do dygresji do Kuno, to powiem Tobie w tajemnicy, że przywoływany przez Ciebie wielokrotnie księżyc ma wpływ na całą przyrodę i to nie tylko w pełni, ale w innych fazach też.
A co do dygresji do Kuno, to powiem Tobie w tajemnicy, że przywoływany przez Ciebie wielokrotnie księżyc ma wpływ na całą przyrodę i to nie tylko w pełni, ale w innych fazach też.
zgadza się. ale gdzie,ewentualnie co-było Morskim Okiem?
Kuno, też się nie otwiera, ale ja wczoraj ściągnąłem plik w pdf. Przeczytam wolnej chwili.:-)
ewalina...
- napisałam, że to moje trzy grosze, że nie mogę się powstrzymać od wtrącenia się w temat, ale zauważ, że dosłownej odpowiedzi nie udzieliłam...
- dygresją dla Kuno była prośba o nie ujawnianie odpowiedzi na drugą część pytania, czym zmobilizował (przynajmniej, jak zwykle mnie) do przeczytania książki...
- wpływ księżyca na nasze życie nie jest tajemnicą, ale zauważ, że w czasie pełni narasta nerwowość, na forum też wszyscy jakby bardziej drażliwi...
...a tak na dobranoc to powiem, i to nie w tajemnicy, że taka już jestem żmijowata i mam strasznie zaczepną naturę, ale im człowiek jest starszy i ma większy dystans do siebie, tym bardziej nie ma ochoty na wdawanie się w spory; ma ochotę po prostu wstać, życzyć wszystkiego najlepszego i wyjść.
Ela.
- napisałam, że to moje trzy grosze, że nie mogę się powstrzymać od wtrącenia się w temat, ale zauważ, że dosłownej odpowiedzi nie udzieliłam...
- dygresją dla Kuno była prośba o nie ujawnianie odpowiedzi na drugą część pytania, czym zmobilizował (przynajmniej, jak zwykle mnie) do przeczytania książki...
- wpływ księżyca na nasze życie nie jest tajemnicą, ale zauważ, że w czasie pełni narasta nerwowość, na forum też wszyscy jakby bardziej drażliwi...
...a tak na dobranoc to powiem, i to nie w tajemnicy, że taka już jestem żmijowata i mam strasznie zaczepną naturę, ale im człowiek jest starszy i ma większy dystans do siebie, tym bardziej nie ma ochoty na wdawanie się w spory; ma ochotę po prostu wstać, życzyć wszystkiego najlepszego i wyjść.
Ela.
Dzięki Kuno, świetnie się czyta.
Można poczytać w Cyfrowa Biblioteka Narodowa. Polecam troszeczkę własnej inicjatywy.
Można poczytać w Cyfrowa Biblioteka Narodowa. Polecam troszeczkę własnej inicjatywy.
czes...
prawda, że fajnie się czyta?...
nie pierwszy i myślę, że nie ostatni raz, Kuno zainspirował, swoimi podpowiedziami, do lektury...
a podane na tacy - już tak nie smakuje, prawda?
Pozdrawiam.
prawda, że fajnie się czyta?...
nie pierwszy i myślę, że nie ostatni raz, Kuno zainspirował, swoimi podpowiedziami, do lektury...
a podane na tacy - już tak nie smakuje, prawda?
Pozdrawiam.
elat,
kolejny raz robisz mi wykład, ja naprawdę nie mam ochoty na takie dyskusje. Zauważ czym zakończyłam pytanie do Kuno. Kuno nie napisał "znajdowało" ale znajdowało. Nie widzisz różnicy? Skąd wiesz, że nie znałam odpowiedzi? Możesz mnie zaczepiać, ale nie dziw się, że Tobie odpowiadam.
kolejny raz robisz mi wykład, ja naprawdę nie mam ochoty na takie dyskusje. Zauważ czym zakończyłam pytanie do Kuno. Kuno nie napisał "znajdowało" ale znajdowało. Nie widzisz różnicy? Skąd wiesz, że nie znałam odpowiedzi? Możesz mnie zaczepiać, ale nie dziw się, że Tobie odpowiadam.
Jest tak jak piszesz elat, nie po raz pierwszy Kuno zainspirował swymi podpowiedziami do lektury.
Mnie np. przypomniał o J.Kurku - dawno przeczytanym, ale domagającym się już odświeżenia. Za jego sprawą sięgnęłam po "W stronę Pysznej" i "Przyjaźń z kosodrzewiną".
W kolejce czeka "Komin pokutników" Długosza (to już ktoś inny podpowiedział :-) ) - czytaliście może?
Dzięki Kuno za inspirację :-) i wrzucaj coś od czasu do czasu.
Pozdrawiam
Mnie np. przypomniał o J.Kurku - dawno przeczytanym, ale domagającym się już odświeżenia. Za jego sprawą sięgnęłam po "W stronę Pysznej" i "Przyjaźń z kosodrzewiną".
W kolejce czeka "Komin pokutników" Długosza (to już ktoś inny podpowiedział :-) ) - czytaliście może?
Dzięki Kuno za inspirację :-) i wrzucaj coś od czasu do czasu.
Pozdrawiam
mery1...
teraz muszę podziękować Tobie...
"Komin Pokutników"Długosza...zaczy nam wieczorną lekturę...:-)
teraz muszę podziękować Tobie...
"Komin Pokutników"Długosza...zaczy nam wieczorną lekturę...:-)
mary1...
"Komin..." przeczytany...
klimat Tatr, Alp,Kaukazu...kilka opowiadań-relacji z taternickich i alpinistycznych wspinaczek, pierwsze wejścia...czytając czuć klimat wypraw, wszechobecne zimno, lód i mróz...ale także ciepłe relacje między przyjaciółmi...
ostatnie opowiadanie niedokończone....
"Palant" - 2 lipca 1962 r. - upadek z grani Zadniego Kościelca...
teraz czas na "Przyjaźń z kosodrzewiną"...
Pozdrawiam .
"Komin..." przeczytany...
klimat Tatr, Alp,Kaukazu...kilka opowiadań-relacji z taternickich i alpinistycznych wspinaczek, pierwsze wejścia...czytając czuć klimat wypraw, wszechobecne zimno, lód i mróz...ale także ciepłe relacje między przyjaciółmi...
ostatnie opowiadanie niedokończone....
"Palant" - 2 lipca 1962 r. - upadek z grani Zadniego Kościelca...
teraz czas na "Przyjaźń z kosodrzewiną"...
Pozdrawiam .
jeżeli o Długoszu to polecam Flirt z Czarną Panią i Wywiad z Yeti :-) . warto. Worwy Bliżej nieba, Wilczkowskiego Miejsce przy stole. Ciekawa jest (ale ciężko się czyta) Uciec jak najwyżej. To Matuszewskiej o Rutkiewicz. Zresztą, co górskie nie jest ciekawe? a jeszcze jak jest TATRZAŃSKIE!!! :D
rolf...
zaraz poszukam co można "przywłaszczyć" do poczytania:D
zaraz poszukam co można "przywłaszczyć" do poczytania:D
elat, ależ z Ciebie błyskawica! :-)
Skoro przeczytałaś już "Komin", to "Przyjaźń z kosodrzewiną" łykniesz jeszcze szybciej. Swoją drogą, masz nieźle wyposażoną biblioteczkę, wystarczy "rzucić" tytułem, a Ty już bierzesz się za czytanie :-)
pozdrawiam
Skoro przeczytałaś już "Komin", to "Przyjaźń z kosodrzewiną" łykniesz jeszcze szybciej. Swoją drogą, masz nieźle wyposażoną biblioteczkę, wystarczy "rzucić" tytułem, a Ty już bierzesz się za czytanie :-)
pozdrawiam
Ela, zdradź sekret na wygospodarowanie czasu na lekturę :-)
mary1...
"Komin..."na jeden wieczór...
jeżeli "Przyjaźń..." utrzymana jest w tonie "W stronę Pysznej" to obawiam się, że nie starczy mi na jeden wieczór...;-)
co do biblioteczki to....hmm...pssst...;-) (niektóre pozycje w formacie pdf)...
JoannaR...
to bardzo proste...zakochałam się ...myślę, że z wzajemnością ;-)
"Komin..."na jeden wieczór...
jeżeli "Przyjaźń..." utrzymana jest w tonie "W stronę Pysznej" to obawiam się, że nie starczy mi na jeden wieczór...;-)
co do biblioteczki to....hmm...pssst...;-) (niektóre pozycje w formacie pdf)...
JoannaR...
to bardzo proste...zakochałam się ...myślę, że z wzajemnością ;-)
...a ja jestem po lekturze "Zakopane odkopane" pani Zielińskiej i Młynarskiej.
pozycja raczej dla tych, którzy dopiero co zawitali w stolicy Tatr, albo noszą się z takim zamiarem.
nie chcę nikogo zniechęcać, bo sam przeczytałem z przyjemnością...
...ale o samych Tatrach nic tam nie ma...
...w roli głównej - jak w tytule...
pozycja raczej dla tych, którzy dopiero co zawitali w stolicy Tatr, albo noszą się z takim zamiarem.
nie chcę nikogo zniechęcać, bo sam przeczytałem z przyjemnością...
...ale o samych Tatrach nic tam nie ma...
...w roli głównej - jak w tytule...
Rany boooskie -co ty czytasz!!!!. idż natychmiast do najbliższej biblioteki w Poznaniu. poproś panią aby podała Ci najbardziej zakurzoną książkę /czyli taką której nikt nie czyta i jest potwornie stara/ jaką mają na półkach. jestem w 100% przekonany że będzie to Mieczysława Karłowicza " W Tatrach". to jest coś dla takich zuchów jak ty. mieć 32lata i przedeptane każde miejsce w tatrach-KAŻDE!!!!!
tyle lat miał Karłowicz jak zginął-wiadomo gdzie.
elat, Ty miałaś chyba jakąś skróconą wersję "Komina" :D W jeden wieczór?
Czy lektury w pdf też zawierają fotografie? Do tej pory korzystałam z papierowych wersji lektur... ale pewnie trzeba iść z duchem czasu..
No i mamy następne podpowiedzi forumowiczów. To lubię :-)
pozdrowienia
Czy lektury w pdf też zawierają fotografie? Do tej pory korzystałam z papierowych wersji lektur... ale pewnie trzeba iść z duchem czasu..
No i mamy następne podpowiedzi forumowiczów. To lubię :-)
pozdrowienia
Do Eli - żeby tak Tatry były moim jedynym obiektem zakochania, bo wnioskuję, że o nie chodzi :) (gdyby to był facet, najprawdopodobniej nie miałabyś czasu na czytanie :D ) A ja oprócz gór mam jeszcze inne "miłości" - np. wspomniany przez Kuno Karłowicz i ogólnie rzecz biorąc muzyka klasyczna - niestety nie umiem jednocześnie słuchać i czytać :-( Poszukuję pomysłu na sklonowanie czasu :D
Joanno - to proste, wystarczy założyć podwójne konto, tak jak lorin i ......., a będziesz miała dwa razy więcej czasu. :D
andy! Chyba Kuno ma szklaną kulę i coś chce Ci wywróżyć :D . Uważaj ;-)
:-)...reprymendę przyjąłem z należną pokorą...:-);-)
...obiecuję poprawę!
...może podczas wspólnej wędrówki będzie chciał spowodować moje wcześniejsze "zejście"..?;-)
...będę się miał na baczności...:D
..."żyć szybko, umierać młodo"...
...obiecuję poprawę!
...może podczas wspólnej wędrówki będzie chciał spowodować moje wcześniejsze "zejście"..?;-)
...będę się miał na baczności...:D
..."żyć szybko, umierać młodo"...
...jak lektura wciągnie to trzeba uważać żeby się nie zachłysnąć...
...wersja pdf pełna - niestety nie zawiera fotografii, ale porównałam z papierową i uzupełniłam o foto...
...wolę wersje papierowe, niestety z dostępnością jest trochę problemów...
...podpowiedzi przyjęte do ...realizacji...
...wersja pdf pełna - niestety nie zawiera fotografii, ale porównałam z papierową i uzupełniłam o foto...
...wolę wersje papierowe, niestety z dostępnością jest trochę problemów...
...podpowiedzi przyjęte do ...realizacji...
JoannaR...
nie miała czasu?...przecież miłość uskrzydla...;-)
nie miała czasu?...przecież miłość uskrzydla...;-)
...to raczej Red Bull uskrzydla
