Felietony
Felietony o górach, mieście i ludziach Podhala.
Zimowy poradnik Jana Kowalskiego, czyli o bezpieczeństwie wędrówek w śniegu i lodzie
Kilka długich miesięcy oczekiwania i znowu jest – tatrzańska zima. Nadchodząca powoli, początkowo sypnęła nam sporą ilością śniegu, który od kilku już tygodni otula dużą część stoków powyżej granicy lasu. Nie odpuszcza, a nawet zaciska mocniej lodowate palce nad graniami przynosz
Duma czy szaleństwo?
Miłośnicy jednośladów z zapartym tchem wyczekują Rozpoczęcia sezonu motocyklowego w Rabce-Zdroju. Nie dziwię im się, po długiej zimie na pewno niejeden motocyklowy zapaleniec zdążył się stęsknić za beztroską jazdą w ciepły, pogodny dzień. Niejeden z nich szykuje się na to uroczys
Pomagając myśl o sobie
Niewiele trzeba zrobić, by raz w roku pomóc. Pomóc materialnie. Raz na rok bowiem każdy z nas oddaje 1 procent swego podatku na instytucje pożytku publicznego. Decyzja ta nie należy do łatwych, bo takich organizacji jest wiele. A wszystkie powołane do istnienia w szczytnym celu -
Zmarł Tadeusz Augustyniak – pionier lotnictwa ratowniczego w Tatrach
W ubiegłym roku, pisząc serię artykułów o ratownikach TOPR zawędrowałem też do krakowskiego mieszkania Tadeusza Augustyniaka. Siedziałem przez całe popołudnie w pokoju pełnym pamiątek lotniczych i słuchałem barwnej opowieści o początkach ratownictwa śmigłowcowego w górach. Efekte
Warszawa przyjechała, ruszyły wyciągi.
Niektórzy wietrzą spisek, inni odetchnęli z ulgą.
Rzecz się dzieje w małym mieście…
Wokół nowotarskiego Rynku głośno, odkąd ogłoszono szumne plany zmian, w kształcie i funkcji centralnego placu Miasta, jak zwykli mówić na Nowy Targ mieszkańcy Podhala.
2009 rokiem konia
Wszystko zaczęło się na początku roku. To wtedy, kiedy pod Tatrami jeszcze był śnieg i było biało i czysto. Za to drogi były dziurawe trochę bardziej niż obecnie.
Kij w mrowisku, czyli rzecz o hamulcach [felieton]
Nie będę bronić honoru górali. Nie będę i już. Niech inni próbują. Będę oszczędna w słowach, bo czas leci, a czas to pieniądz, a pieniądz to „dutki”, a… No właśnie.
Nowotarskie piekło 1939 r.
Rok 2009 jest dla nas, Polaków, czasem wielkich rocznic. Jedni wracają pamięcią do części swojego własnego życia, inni, niejednokrotnie z trudem, usiłują sobie wyobrazić, jak wyglądały lata wojny. Wiek XX nie był u swoich początków dla nas łaskawy – nie istnieliśmy na mapach, byl
Tylko koni żal...
Rozpoczęto śledztwo w sprawie konia, który z górą 2 tygodnie temu zakończył żywot. Nie pomogły próby pojenia i dwie kroplówki. Kilkanaście osób zobaczyło jak umiera zmęczone zwierze...
Koń padł i wojna. Górali portret własny.
Ostatnie tygodnie okazały się dość niefortunne dla koni. Wszystko przez upały. No bo kto to widział, żeby w górach było 30 stopni (zwrot „w górach”, a nie „na Podhalu” użyty specjalnie, bo dla niektórych turystów leżenie plackiem na tarasie chałupy agroturystycznej to już wyprawa
Trafiona przez piorun
To, co wam opowiem, wydarzyło się 5 maja 1995 r. na Uniwersytecie Narodowym w Bogocie, stolicy Kolumbii, około godziny 16.30.
Grind na copingu
Grind na copingu, czyli raj dla posiadaczy decków na czterech kółkach [felieton]
PÓŁNOCNA GRANICA TATR
Historyczne i współczesne opracowania określające północną granicę Tatr.
JEDEN FAŁSZYWY KROK
Wielu tatrzańskim tragediom można zapobiec, jeśli myślenie zastąpi brawurę. Czasem jednak nieszczęścia nie da się uniknąć.







![Kij w mrowisku, czyli rzecz o hamulcach [felieton]](/images/karta/nowiny/2009/12/39420-ij-w-mrowisku-czyli-rzecz-o-hamulcach-felieton.webp)








