Błyszcz i B...
20 wpisów. Archiwum — bez odpowiedzi.
ono je pikne! Ewo, tam szukałaś bociana???? :D
...chyba "starego bociana" :D
tak, ale go nie znalazłam, gosc nawet "starego":confused::p, ale wtedy byłam tylko na Błyszczu:D
"Stary bocian"? Rozumiem... Zaszyfrowana nazwa;-)... Rozumie się przez to, że to widok ze Starorobociańskiego Wierchu...? Fajny...:-)
Stasiu,
to nie jest zaszyfrowana nazwa, bo nie ma szyfranta:-(. A tak poważnie to zdjęcie zrobiłam z Liliowych Turni i szłam przed siebie tzn. na Błyszcz tym zygzakowatym szlakiem. Sprawdziłam, na Błyszczu byłam po 50 min. bo ja chodzę wolno i robię dużo zdjęć no i"gapię się" na te widoki. A jak widać pogoda była super. Błyszcz ze Starorobociańskiego tez mam, ale z innej wyprawy.:-)
to nie jest zaszyfrowana nazwa, bo nie ma szyfranta:-(. A tak poważnie to zdjęcie zrobiłam z Liliowych Turni i szłam przed siebie tzn. na Błyszcz tym zygzakowatym szlakiem. Sprawdziłam, na Błyszczu byłam po 50 min. bo ja chodzę wolno i robię dużo zdjęć no i"gapię się" na te widoki. A jak widać pogoda była super. Błyszcz ze Starorobociańskiego tez mam, ale z innej wyprawy.:-)
Ewa, szyfrant się znajdzie, tylko trzeba rozszyfrować gdzie się schował:-).
Po drodze tzn. na grani ze Starorobociańskiego na Błyszcz jest Raczkowa Przeł. i Baniste. Tyle mi mówi moja mapa. Wnioskuję z tego, że te Liliowe Turnie to inaczej Baniste... Chyba znów się czegoś teoretycznie nauczyłem:-).
Ewa, jak nic i nikt nie goni to po co się w górach spieszyć..., ale cieszyć się każdym krokiem i postojem należy:-);-).
Po drodze tzn. na grani ze Starorobociańskiego na Błyszcz jest Raczkowa Przeł. i Baniste. Tyle mi mówi moja mapa. Wnioskuję z tego, że te Liliowe Turnie to inaczej Baniste... Chyba znów się czegoś teoretycznie nauczyłem:-).
Ewa, jak nic i nikt nie goni to po co się w górach spieszyć..., ale cieszyć się każdym krokiem i postojem należy:-);-).
Masz rację Gorals. Po słowackiemu Baniste, po polskiemu Liliowe Turnie. Więcej wyjaśni zapewne nasz słowacki przyjaciel. :D . Ależ Ty świntuszysz!!!! I dlaczego cieszyć się tym trzeba tylko w górach? :p :-) . Pozdrowioneczka :D
Stasiu,
sęk w tym, że bez szyfranta nie da się tego rozszyfrować, chyba że ktoś równie zdolny nam w tym pomoże;-). Gdyby szyfrant zechciał użyć mojej pamięci, tak jak ja kiedyś użyłam jego pamięci, to kto wie, może mówiąc po naszemu, ta "koza" byłaby "finita":-).
A wracając do Liliowych Turni czyli jak słusznie rolf napisał Banista (nie wiem czy to się odmienia?:confused:), to jest na szlaku ze Starorobociańskiego, ale u mnie tak nie było. Ja zaczęłam w Siwej Polanie, potem Doliną Starorobociańską, Raczkową Przełęcz i te Liliowe na Błyszcz i tak samo z powrotem. Zarówno Bystra jak i Starorobociański (każde z osobna), były przy innej okazji. Mnie w górach nikt nie goni (nawet niedźwiedż:D) i stopera też nie mam:p:-)
sęk w tym, że bez szyfranta nie da się tego rozszyfrować, chyba że ktoś równie zdolny nam w tym pomoże;-). Gdyby szyfrant zechciał użyć mojej pamięci, tak jak ja kiedyś użyłam jego pamięci, to kto wie, może mówiąc po naszemu, ta "koza" byłaby "finita":-).
A wracając do Liliowych Turni czyli jak słusznie rolf napisał Banista (nie wiem czy to się odmienia?:confused:), to jest na szlaku ze Starorobociańskiego, ale u mnie tak nie było. Ja zaczęłam w Siwej Polanie, potem Doliną Starorobociańską, Raczkową Przełęcz i te Liliowe na Błyszcz i tak samo z powrotem. Zarówno Bystra jak i Starorobociański (każde z osobna), były przy innej okazji. Mnie w górach nikt nie goni (nawet niedźwiedż:D) i stopera też nie mam:p:-)
Rolfie nie pamiętam żebym gdzieś zaświntuszył... Chyba, że się już nie kontroluję... kurka wodna!?:confused: A może to Tobie się wszystko kojarzy... na wiosnę:D.
Mam rdzennie polską mapę z PPWK, a na niej słowacką nazwę tych skał... hmm. Co prawda po słowackiej stronie granicy to jest napisane - Baniste. Po polskiej stronie nic nie napisali, chociaż miejsca mieli sporo. Tak więc wg Jano zdjęcie byłoby zrobione z Banistego... co byłoby zgodne z moją mapą:D:-)... Chociaż już teraz wiem, że to także Liliowe Turnie - dla mnie dużo ładniejsza nazwa:-).
Pozdrawiam:D
Mam rdzennie polską mapę z PPWK, a na niej słowacką nazwę tych skał... hmm. Co prawda po słowackiej stronie granicy to jest napisane - Baniste. Po polskiej stronie nic nie napisali, chociaż miejsca mieli sporo. Tak więc wg Jano zdjęcie byłoby zrobione z Banistego... co byłoby zgodne z moją mapą:D:-)... Chociaż już teraz wiem, że to także Liliowe Turnie - dla mnie dużo ładniejsza nazwa:-).
Pozdrawiam:D
Ewa, jeśli chodzi o tego szyfranta… to mógłbym troszkę powęszyć i nadstawić uszu… Jakby mi się tylko chciało...:D:D
Stasiu, węsz i nastawiaj uszu:D, a nawet możesz dać głos (nie wiem jak można takiego huskiego zachęcić?):D
Na mojej mapie jest nazwa Banista (jako l. pojedyńcza), JanoP pewnie wie najlepiej jak być powinno.:p:-)
Na mojej mapie jest nazwa Banista (jako l. pojedyńcza), JanoP pewnie wie najlepiej jak być powinno.:p:-)
gorals, chodzi o ten krok, którym każesz się cieszyć :eek: :p
rolfie, ale tam oprócz tego kroku mam się cieszyć jeszcze postojem:D:D
"postój w kroku", sama radość. :-)
Miło mi, że się cieszycie...:D
A ja się cieszę najbardziej z tego, że już niedługo zobaczę góry...:p:-):-)
A ja się cieszę najbardziej z tego, że już niedługo zobaczę góry...:p:-):-)
No! pogadalim o dupie Maryni (jam wywołał temat) :p . Teraz czas na Tatry :D . ja za dwa tygodnie zobaczę Taterki (wprawdzie przejazdem, ale zawsze) :-)
rolfie,
to prawda temat wywołałeś, ale padł on na grunt podatny:D i dyskusja się rozwinęła.:p, jak na razie bez obrazy:D. Ja w Taterki dopiero za 5 tygodni, ale za to nie przejazdem.:-)
to prawda temat wywołałeś, ale padł on na grunt podatny:D i dyskusja się rozwinęła.:p, jak na razie bez obrazy:D. Ja w Taterki dopiero za 5 tygodni, ale za to nie przejazdem.:-)
Ewa, te 5 tygodni przeleci jak z bicza strzelił... i znów zobaczysz Twoje ukochane Liliowe Turnie:D:-).
Rolfowi jak się poszczęści to może sobie pogada z jakąś górską Marynią...:D A ja się będę wylegiwał gdzieś na polanie już w przyszłym tygodniu:p... jak oczywiście pogoda nie będzie pod psem:D;-)
Rolfowi jak się poszczęści to może sobie pogada z jakąś górską Marynią...:D A ja się będę wylegiwał gdzieś na polanie już w przyszłym tygodniu:p... jak oczywiście pogoda nie będzie pod psem:D;-)
Stasiu, ja się naoglądałam Liliowych tyle razy, że w czerwcu wybiorę się w tereny nieznane:D. Szczęściarzu, już za dwa tygodnie:-), ale jak znam huskie, to one są w swoim żywiole w ruchu, a na polanie to możesz poczekać na Żubra:D:p. A pogody życzę tak ładnej jak ten z okienka (bo on jest naprawdę ładny). Rolf sobie nie pogada z Marynią, najwyżej rzuci na nią okiem po będzie przejazdem:D;-)
Ja bym powiedział Ewa, że całe Tatry to takie "Liliowe Turnie":-);-)
Dziękuję za pogodne życzenia:-):-)..., a ten z okienka też mi się podoba..., a może to ona?:-) Tego nie wiem...:-)
Aha... uważajcie z Żubrami między krokusami:D
Z górskim pozdrowieniem już na dzisiaj:-).
Dziękuję za pogodne życzenia:-):-)..., a ten z okienka też mi się podoba..., a może to ona?:-) Tego nie wiem...:-)
Aha... uważajcie z Żubrami między krokusami:D
Z górskim pozdrowieniem już na dzisiaj:-).
