Zakopane — portal z-ne.pl
Fotografia — Zakopane

Aktualności · Tatry i Podhale

Fotografia

Baranie Rogi

67 wpisów. Archiwum — bez odpowiedzi.

hnit
Kochani, kto z Was wchodził na Baranie Rogi, w okresie letnim?
Kuno
znam takich co byli-tylko że oni są nie kochani. na pewno Kristin i Andy-razem. ona doznała przy zejściu nawet bolesnej kontuzji.
Kristin
...pokrżyzowała mi plany ta moja kontuzja, gdyby nie ona, spotkalibyśmy się na Młynarzu :-)
hnit
Stało się to w czasie zejścia, jak wspomniał Kuno, znaczy Twoja kontuzja. Więc byłaś na Szczycie Baranich Rogów, jaki jest stopień trudności od Doliny Pięciu Stawów, przyznam ze nie wchodziłem jeszcze na żaden nieoznakowany szlak. Czy w okresie letnim tj. koniec lipca - początek sierpnia zalega dużo śniegu?
I jeszcze ważna sprawa, nie ukrywam że obawiam się spotkania ze słowackimi strażnikami a raczej wysokości mandatu. Czytałem trochę na forach o szlaku, o strażnikach, lecz większość zdobywców szczytu zrobiła to w okresie wiosennym lub późno jesiennym a wtedy możliwość spotkania strażnika jest mniejsza. Kiedy miała miejsce Wasz wyprawa na Baranie Rogi?
hnit
Podobnie jest z Tatrami Bielskimi, korci mnie Płaczliwa Skała, trudność praktycznie żadna bo przez 80 lat prowadził tam turystyczny szlak. Ale moja obawa przed strażą parkową jest uzasadniona. Głupio tak na forum wypytywać jak ominąć tę trudność bo każdy może powiedzieć trzymaj się chłopie szlaku albo idź nocą.
Może ktoś z Was, drodzy forumowicze podzieli się swoim doświadczeniem w tej delikatnej materii?!
rolf
od 5 spiskich na przełęcz wejście turystyczne. z przełęczy zrobiłem wycof, bo wchodziłem w mokrym śniegu (trochę powyżej kolan) i łobuz topił się. było cholernie ślisko. zresztą na podejściu postraszył mnie mała lawinka :p . podobno wejście z przełęczy jest łatwe. Andy pisał o tym jakiś czas temu. Zwróć się do niego, na pewno nie odmówi pomocy. Pokuta kosztuje od 20 do 50 euro. chyba zależy od atrakcyjności szlaku :D
Kristin
hnit, Baranie Rogi były w połowie czerwca zeszłego roku.
Od Baraniej Przełęczy do Pięciu Stawów Spiskich - cały czas stary, zleżały śnieg.
Gdyby nie moja kontuzja -zejście generalnie bez większych trudności, a bez śniegu byłoby już całkiem sympatycznie :-) Akurat tak się składa, że bardzo nie lubię chodzić po śniegu.
Myślę, że na przełomie lipca/sierpnia nie powinno go być wcale.
Planuję jeszcze kiedyś zaatakować Baranie Rogi, ale to już w miesiącach jesiennych.

Co do filanców; trafił mi się jeden właśnie na Płaczliwej Skale. Mówił coś o pokucie, ale się wymigałam, skończyło się na miłej pogawędce :-) .
hnit
Dzięki Kristin, cieszę się że udało Ci się wymigać od pokuty:-), ja, mogę nie mieć tyle szczęścia, no chyba że trafi się filanc kobieta, która da się zaczarować, no chyba że się się nie da,wtedy trzeba będzie czarować filanca faceta ;-)
hnit
a tak sobie myślę, że oni, Ci filace to pewnie na pęczki trafiają takich czarusiów. Ale, kto nie ryzykuje....
Nurtuje mnie jednak myśl, że jest to mimo wszystko schodzenie z wyznaczonego szlaku i łamanie przepisów, więc nie powinienem zadawać chyba tego pytania wcześniej:confused:
rolf
no pewnie, że to przestępstwo!Powinni za takie weszać :D . czas jakiś temu, na tym forum, posypały się na mnie gromy, bo przyznałem się do pozaszlakowych wycieczek. zazdrościłem Andy'emu, że na niego nikt nie krzyczy. Hint, z tym pozaszlakiem, to nie do końca tak jak piszesz. Na Baranie Rogi można legalnie wejść z licencjonowanym przewodnikiem, wspinać też się można. czyli zakaz jest wybitnie merkantylny, a nie chroniący przyrodę. Powodzenia :-)
foteol
Pamiętam takie zdarzenie z 1995 roku. W połowie czerwca szedłem z Jaworiny na Przełęcz pod Kopą, a stamtąd na Szeroką Przełęcz Bialską. Poruszać się wtedy w Tatrach (powyżej schronisk) można było od 1 lipca. Gdy schodziłem, tuż pod Szeroką Przełęczą spotkałem podchodzącego w górę Słowaka. Okazało się, że był pracownikiem TANAPu. Poinformował mnie , że nie można jeszcze o tej porze chodzić tym szlakiem. Udawałem, że nic nie wiedziałem na zasadzie "Zrób się głupi, bedziesz mioł fraj" Rozmowa zeszła jednak na temat fotografii, gdyż z dołu zobaczył, że robiłem ze statywu zdjęcia. Na odchodnym powiedział mi, że jak podchodził to zauważył niedźwiedzia i wilka, a niżej w lesie stoją pracownicy parku i mogą mnie zatrzymać. Nie wiedziałem czego się mam bardziej bać. W lesie głowa latała mi jak u sowy. Jak zbliżałem się do Ździaru dostrzegłem ludzi z TANAPu. Poszedłem na całość: do aparatu przykręciłem grubą i długą zwierciadlaną 5-setkę, do niej równie grubą osłonę przeciwsłoneczną, do ręki statyw i szybkim krokiem poszedłem w ich kierunku. Ich reakcja mnie zaskoczyła. Wszyscy najpierw się wyprężyli, potem zdjęli czapki i się ukłonili: "dobry den , dobry den". Odpowiedziałem zdecydowanie "dobry den" i fru... Wyciągnąłem z tego taki wniosek: średnica i długość robią wrażenie nawet na facetach...
Kristin
...też mi się dostało za wspominanie o trasach pozaszlakowych.

hnit, miałam szczęście, że udało mi się tego słowackiego filanca odpowiednio zagadać, podejść. I nawet przyznałam się do tego, że wiem na jaki szczyt mnie zawiało.
A gdyby zdarzyło Ci się trafić na takiego filanca płci męskiej ( damskich chyba nie ma) , mogłoby się okazać, że akurat podoba mu się takie czarowanie :-)

Jak widać na przykładzie foteola, co człowiek to inna technika czarowania - byleby była skuteczna :-)
ewalina
Kristin,
i tu akurat zgadzam się z Tobą w 100%:-)
miller
Tu nie chodzi o to czy wolno i czy łamiemy przepisy, tu chodzi o to, że pisząc na publicznych forach o tym sami sobie robimy krzywdę, myśląc, że Pan Wlazło to zacofany typ i nie ma dostepu do internetu...
Kristin - są filance płci żeńskiej i to sporo, często spotykałem, szczególnie na Słowacji. A efekt końcowy spotkania z filancami zależy dużo od kultury osobistej, jak wyczują, że się człek stawia i zgrywa, to może być nieciekawie, a poza tym dużo zależy od charakteru filanca. Najgorsi są przewodnicy, no ale Ci pilnują swojego interesu.
rolf
Hint. jeżeli trafisz na filanca płci męskiej, a będzie on w pończochach, to znacze, że jest europejczykiem pełną gębą. okaż mu europejskie maniery, a pokuty na pewno nie będzie, raczej wymiana telefonów :D . to był żart!!! Nie życzę Ci takich wrażeń :D
ewalina
Ale jak kobieta trafi na takiego w rajtuzach, to będzie prawdziwa tragedia:D
miller
skąd wiesz rolf, że to dla hnita nie było by miłe wrażenie .... ? skoro mu nie życzysz :confused: .... podejrzane .... :D
rolf
nie wiem! po prostu ja uważam tak rozuminną europejskość za wynaturzenie, stąd zastrzeżenie, że by to żart. :-)
Kristin
...no skoro mówisz, że jest dużo kobiet - filanców...

Jeśli już miałabym trafić, to wolałabym takiego płci męskiej :-)
Chyba miałabym większe szanse na wymiganie się od pokuty.
miller
Aha, i jeszcze jedno, skoro wspomniałeś o Bielskich. Spotkanie filanca na Płaczliwej Skale czy Hawraniu, a na Baranich to dwie różne rzeczy.
miller
Dokładnie, my europejczycy wolimy mieć doczynienia z płcią przeciwną. :-)
mary1
Tak a propos Twoich słów o pisaniu na publicznych forach o chodzeniu poza wytyczonymi szlakami, mały cytat:
"Chciałbym zejść z Pyszniańskiej przełęczy do schroniska na hali Ornak , w związku z tym mam pytanie czy ścieżka jest dosyć widoczna i czy nie narażę się za bardzo na uszczerbek finansowy związany ze spotkaniem jakichś strażników? "

Jeśli nie pamiętasz, to są Twoje słowa....
mary1
Nie napisałam w powyższym wątku do kogo się zwracam, ale to chyba dość oczywiste.
Żeby jednak nie było wątpliwości, pisałam do millera.
miller
człek z wiekiem staje się mądrzejszy ... slbo głupszy. :D
Zmieniłem pogląd, bo tylko krowa .... itd. Cóż, teraz moje zdanie na ten temat jest zupełnie inne...., ale to tylko moje zdanie, nikt nie musi się z nim zgadzać. Obecnie takie pozaszlakowe poglądy wolę wymieniać na priva. :-)
ewalina
miller, czy to dlatego, że ścisły rezerwat?
Pokonując w ub. roku zakazaną trasę z Tomanowej na Przełęcz Pyszniańską spotkałam idących w przeciwnym kierunku dwóch Słowaków (i nikogo oprócz nich aż do schroniska) i przyznam, że nawet do głowy mi nie przyszło, że któryś mógłby być filancem. I nie był, na moje szczęście:D. Ale nie wypłoszyłam też żadnego ryczącego jelenia, a ryczały...bardzo.
andy
hnit:... jeśli masz ochotę obejrzeć moje foty z wejścia na BR (+komentarz), napisz
andrzej.nostromo@wp.pl .
pozdrówka
Kris:... waż każde słowo, wróg siedzi przy kompie i inwigiluje...ponoć filance zostali wyposażeni w drony, by łatwiej wyłapywać niesfornych turystów...;-)
Mary: ...jak przekracza możliwości, to staje się be...;-)
pozdrówka
Kristin
...no to trzeba będzie częściej obserwować niebo :-)

choć ja powinnam chyba jednak bardziej patrzeć pod nogi ;-)
miller
Ależ moi drodzy, piszcie sobie co chcecie, ile chcecie i jak chcecie. Możecie nawet podać dokładną datę odwiedzin Płaczliwej Skały :D ... mnie to rybka. W zwiazku z tym, że ja mojego ... zmienionego zdania :D nie zmienię, to mam nadzieje, że nie pójdziemy na gerlachy, tak jak to ostatnimi czasy bywało.
Andy - jeśli chodzi o czuwanie wroga, to ... czuwa, bardziej niż niektórym się wydaje. Z tego co wiem, to jest zalogowany na kilku forach, dzięki którym ma szerszy pogląd na pewne interesujące go kwestie.
Napisałem to, nie po to, żeby się spierać i kłócić, lecz w dobrej wierze.

Cytat : "Mary: ...jak przekracza możliwości, to staje się be..." - wydaje Ci się.
miller
Aha, jeszcze jedno mi się przypomniało. Ostatnio była dość głośna sprawa w światku tatrzańsko-górskim o procesie karnym jaki groził jednemu z forumowiczów za umieszczenie relacji z wejścia na Kominiarski Wierch.
Duże nieprzyjemności miał też admin tegoż forum.
To było między innymi powodem, dla którego zmieniłem zdanie, co słusznie zauważyła i nie omieszkała "wyciągnąć" na światło dzienne, mary1.
Kristin
...tak się zastanawiam...
nawet jeśli taki filanc zaloguje się na forum to co mu po informacji, że ktoś się gdzieś wybiera? ( do tego nie trzeba się nawet logować). Przecież nie będzie biegał codziennie od Hawrania, poprzez Lodowy do Wysokiej z nadzieją, że to dziś ten dzień, w którym akurat dopadnie jakiegoś forumowicza.

No chyba, że będzie tak miłym i uprzejmym userem, że umówi się z kimś na wejście i potem go capnie :-) . A to już byłoby lekkie przegięcie.
ewalina
miller,
Kominiarski Wierch jest znany (zamknięty szlak) nawet mi, z powodu orłów, ale inne trasy pozaszlakowe są szeroko dyskutowane choćby na przytaczanym wielokrotnie tutaj portalu turnia.pl i wielu innych, nawet na niektórych stronach można znaleźć opisy wejść na różne szczyty. Czy są prawdziwe? Nie wiem. Ale ta wiedza teoretyczna nie jest wiedzą tajemną. W internecie można znaleźć dużo jak się chce.
miller
Kristin, ewalina - wszystko to co piszecie to prawda, u Paryskich też można znaleźć takowe opisy, nawet na Kominiarski ( Bielskie to też ścisły rezerwat ), ale fakt, taktem takowy incydent miał miejsce.
Kristin - troszeczke filozoficznie podeszłaś do tematu, ale ... nosił wilk razy kilka ..... i niepotrzebnie wywoływać wilka z lasu ....
bezpieczniej jest na priva, po co oznajmiać wszem i wobec, że tego i tego dnia, o tej i o tej wybieramy się w fajne miejsce., a filance wcale nie muszą biegać po szczytach, jak sama nazwa wskazuje, oni filują i gdy przyfilują mogą poczekać, czyli dobrze jest przyjąć barwy ochronne, coby w lornrtki się nie rzucać. :D
RaffalM
Kristin, tak robią urzędnicy skarbowi. Znam przypadek, że do magazynu wędlin (bez prawa do sprzedaży) przyszedł gość i chciał coś kupić. Właściciel odmówił, bo nie miał prawa tam handlować. Jednak gość nalegał, aż wybłagał. Na końcu wyciągnął legitymację kontrolera skarbówki i wlepił mandat:-). Wydaje się to nieprawdopodobne, ale jak widać podobne praktyki się zdarzają.
miller
...przepraszam, to gdzie elat umówiła się na tą randkę... ? :D
ewalina
miller, nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałeś mój wywód. Ile ja mam tras poza szlakowych to ogólnie wiadomo (w tym towarzystwie nie powinnam się odzywać).
I żeby było jasne, ja na Kominiarski się nie wybiorę, chyba że szlak otworzą. Dziwi mnie tylko to, że jedni mogą się tym chwalić i pisać, a na innych spadają gromy (tak napisał rolf). Hnit się odważył i zapytał o Baranie Rogi, ja się nie odważyłam. Czyżby byli równi i równiejsi? Ewa
miller
Ależ Ewa, niech każdy pisze o czym tylko zechce. Podzieliłem się tylko moją skromną wiedzą na ten temat. Nie tylko Kominiarski jest pod baczną obserwacją filanców, ale akurat na Baranią Przełęcz przymykają lekko oko, a uważał bym i mocno rozglądał w Pysznej i np. Bielskich.
miller
Jak ktoś ma ochotę i potrafi wykasować spacje, które zapewne się pojawią, to do poczytania : http://www.321gory.pl/phpBB2/v iewtopic.php?t=9143&postdays=0 &postorder=asc&start=0
miller
....a i ciekawe, co na tą naszą dyskusję ma do powiedzenia wolontariusz Wacław ? :-)
RaffalM
Miller, pod tym linkiem już nic ni ma. Wacław, jako wolontariusz w TPN, będzie kasował w czynie społecznym zbaczających ze szlaku:-)
ewalina
miller,
no i dzięki za to co napisałeś "na Baranią Przełęcz przymykają lekko oko". Ja nie wiem czy pójdę tam czy nie pójdę, bo nie robię tak dalekosiężnych planów. Ale sama tego świadomość poprawia mi samopoczucie. W Pysznej to się rozglądałam, ale nie za filancami, tylko czy za drzewem nie stoi jeleń:D. Były to ostatnie dni września a więc ich pora. Jak dojrzałam schronisko to też nie myślałam o filancach w oknie schroniska.:-)
miller
Rafale - jak to nic nie ma, jak jest. Dwie spacje ( przynajmniej u mnie) trza wykasować i bedzie git.:-)
ewalina
Rafale, pod tym pierwszym linkiem jak wykasujesz spacje to jest 5 stron a na każdej kilkanaście wpisów m.in. Z. Skibickiego. Ile wypowiedzi tyle zdań. U mnie po otwarciu, link wygląda tak:

http://www.321gory.pl/ phpBB2/viewtopic.php?t=9143&po stdays=0&postorder=asc&start=0

Nie przeczytałam całosci
hnit
Przypomniałem sobie sytuację sprzed dwóch lat. Byłem z kolegą w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, była może godzina 9 rano, tłumów jeszcze nie było. Zeszliśmy kawałek ze szlaku w pobliże Przedniego Stawu i fotografowaliśmy go na różne sposoby. Gdy wracaliśmy na ścieżkę, od strony schroniska szedł ku nam strażnik TPN, zapytał nas: dlaczego panowie zeszli ze szlaku, i proszę wrócić na szlak. Powiedziałem że zszedłem ponieważ chciałem zrobić kilka zdjęć, nawet się nie uśmiechnął tylko powiedział: proszę wrócić na szlak. Na szyi miałem mój aparat, obiektyw jest dość duży, dodatkowo osłona przeciwsłoneczna jeszcze go powiększa. Niestety nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia. Nabzdyczyłem się okropnie, ponieważ uważałem że jestem w miarę zdyscyplinowanym tatromaniakiem. Wiedziałem że za kilka godzin w Dolinie pojawi się sporo turystów którzy nie będą trzymać się szlaku. I tak było, w południe było mnóstwo ludzi, tym bardziej że był to pierwszy słoneczny dzień po dwóch tygodniach deszczu. I gdzie był wtedy ten strażnik? dlaczego nie dyscyplinował turystów?
Ale, to taka sobie historia nie związana z tematem ;-)
ewalina
historia związana z tematem jak najbardziej, bo pokazuje różnicę we wrażliwości filanców słowackich jakich spotkał foteol i polskiego jaki trafił się Tobie:D. To co robi wrażenie na jednych niekoniecznie musi robić na drugich;-)
miller
hnit - jak najbardziej związana. Ot odwieczne pytanie, czy bardziej jest w stanie zaszkodzić górom jeden zdyscyplinowany tatromaniak zbaczający ze szlaku, czy sterta turystów, nierzadko przypadkowych idących do Moka, lub rozdeptujących okolice Kasprowego, czy Giewontu ? .... ot takie jest życie.
Ewa - nie czytaj całości, chodzi o sedno sprawy.
ewalina
Nie jestem w stanie przeczytać wszystkiego, ale rolf miał rację kiedy powiedział, że jego cichutki przemarsz płoszył zwierzynę a rozpędzone samochody (tak jak Ci jadący ze mszy na Wiktorówkach) niosły ukojenie. To jest nasza polska rzeczywistość i każdy musi sobie radzić sam (czyli nie dać się złapać:D)
elat
...a kolega zainteresowany?...udziałem?.. .:-)
miller
Po wpisie Kristin ( tu cytat: „No chyba, że będzie tak miłym i uprzejmym userem, że umówi się z kimś na wejście i potem go capnie” ) oraz opowieści Rafała – raczej mam wątpliwości…. :D
elat
...no cóż...kto nie ryzykuje...na nim browar nie zarabia...pozostaniemy nieutulone w żalu... :D
rolf
no cóż. ścisły rezerwat, to ścisły rezerwat. wiem coś o tym :mad: kilka stówek zapłaciłem i mam kwit na to! zachowałem na pamiątkę :p . może gdybym spróbował z Orderem Marii Teresy? nich ktoś spróbuje i napisze, czy na obecnych filanców to działa :D
miller
...działa, ale nie Marii Teresy .... ,tylko Matki Teresy i tylko na filanców płci męskiej.
Kuno
czyli nie byłeś miller u lekarza.
miller
widzę Kuno, że mocno dbasz o moje zdrowie - to dobrze... widocznie masz taką potrzebę, ale powiem Ci w sekrecie, że nadopiekuńczy jesteś, a to już niedobrze.
miller
...absurd goni absurd - to odnośnie orderów i filanców - tyczy rolfa i millera:D
Kuno
akurat Rolf ma rację.
miller
Nie, no oczywiście jest posiadaczem OMT ( a może VM ? ) , no i to rzeczywiście daje glejt pozaszlakowy - obaj macie rację. :D
Kuno
brak słów.amen
miller
skoro brak Ci słów, to może chociaż rzeczesz, w czym ma rację ?
miller
no cóż, zabrakło faktycznie słów, ale za to my Polacy szczycimy się tym, że łamiemy wszelakie przepisy, czy to drogowe, czy parkowe i bardzo lubimy o tym opowiadać ( nie tylko na forach ) ... ba ... nawet kombinujemy jak by tu obejść te przepisy, bo przecież zgodnie z przepisami postępują tylko frajerzy. Wykiwać gliniarza, czy policjanta - bezcenne, a jeszcze cenniejsze, opowiedzieć o tym na forum, lub w towarzystwie. :D .... wtedy jest się kimś, a przynajmniej tak nam się wydaje.
rolf
miller, który mój wpis Cię obraził, że mnie atakujesz? Żaden z nich nie był adresowany bezpośrednio do Ciebie, lecz do ogółu Forumowiczów, żaden nie komentował Twoich wpisów. Więc o co chodzi? glejty? zauważ, że sam płacę mandaty :-(
waclawhetman
Wywołany do odpowiedzi przez millera/pozdrawiam, z pewną nieśmiałością odniosę się do tematu i do siebie, choć jak widzę, próbował mnie w tym wyręczyć RafalM/też pozdrawiam.
Wątek o wejściu na Baranie Rogi czyta się z przyjemnością, oby takich więcej. Tym bardziej, że włączył się Andy - też pozdrawiam. Żeby się nie powtarzać - pozdrawiam hurtem wszystkie zacne Osoby, które ten wątek ciągną. Temat jest mi nie tyle bliski, co odległy. Dwa lata temu latem widziałem z doliny ścieżkę na B.P. dość wyraźnie widoczną na całej długości, wówczas bezludną i to wszystko. Skojarzenie takie: podobnie widoczna jest ścieżka na Gładką P. z Koziego Wierchu.
Ja też zmieniam poglądy, ale charakteru nie, więc obawy Rafała o moją nową nadgorliwość są płonne. Nie mam znamion nuworysza i każdego turystę staram się traktować niezmiennie po przyjacielsku, nawet takiego, który wolontariatuszem nie jest i nie pała do tej formy aktywności tatrzańskiej płomiennym uczuciem. Nie kasuję, nie zwracam uwagi, jednym słowem, nie "uprzyjemniam" innym wypoczynkowego pobytu w T.
Moje doświadczenia pozaszlakowe są nader skromne, zamiary, jeśli takowe miałem, pozostaną już w większości w sferze mrzonek. Więc i z tej przyczyny nie ma powodu, by się tym "dzielić" na forum.
Niezręczne jest występowanie w takim wyrazistym gronie tatromaniaków w roli mentora, ale dodam na zakończenie, że jedną z głównych przyczyn, która mnie odwodziła od pozaszlakowych tras, była zwykła uczciwość wobec siebie samego. Najpierw przejdź wszystkie znakowane w całych T. później szukaj innych. Do dziś jeszcze tych wszystkich aktualnych nie poznałem.
Pozdrowienia !
miller
Dziękuję Wacławie za wyjaśnienie.
Pozdrawiam.:-)
miller
Taki tam artykuł ....
http://24tp.pl/?id=8744

:D
waclawhetman
Ten artykuł to takie skwitowanie mojego wyjaśnienia ? Dziękuję zatem.
Miałem okazję poznć osobiście Edwarda Wlazło, komendanta Straży Parku.
Stało się to nie w biurze TPN a na szlaku w Jaworzynce, którą przemierzał w czasie ...weekendu, w galowym mundurze. Rozpoznał w nas wolontariuszy, sam podszedł, przedstawił się, porozmawialiśmy itd. B. sympatyczny gość, komunikatywny, z tekstu artykułu widać, że nie traktuje turystów jak "zło konieczne" i tak się prezentuje w kontaktach bezpośrednich.
Ot były wojskowy w dobrym tego słowa znaczeniu.
Na innym forum wyraziłem opinię, że Straż ma poważniejsze problemy na głowie niż "niesforni, zagubieni" w Tatrach turyści. I komendant to potwierdził we wskazanym wywiadzie, nie mówiąc ani jednym słowem, że pozaszlakowi turyści to plaga i zagrożenie dla T.
Da się łatwo wymienić 7 plag tatrzańskich grubszego asortymentu.
I pozdrawiam,
nieuzbrojony wh
ewalina
hnit, być może już w przyszłym roku wejście na Baranie Rogi będzie dostępne legalnie dla wszystkich a nie tylko dla wybranych. Może inne szlaki proponowane przez Słowaków też, oby za długo nie zastanawiali się nad tym http://portaltatrzanski.com/ak tualnosci/item/876-gerlach-dos tepny-dla-wszystkich
JoannaR
milutkie wiadomości - zwłaszcza w niedzielny wieczór :-)
hnit
Dzięki Ewalina za link do art. no i za pamięć o moich planach zdobycia Baranich Rogów :)
pozdrawiam ;-)