Sławkowski
40 wpisów. Archiwum — bez odpowiedzi.
Nie było mi dane oglądać tego widoku w tak pięknych okolicznościach przyrody i nie poznałam miejsca :o Wybieram się w sierpniu na Sławkowski i życzę sobie takiej właśnie pogody. Foteol, Twoje zdjęcia zawsze zachęcają mnie do wędrówki :-) Pozdrawiam!
Powodzenia! :-)
Joanno,
przecieraj szlak;-), a jak już go pokonasz to podziel się wrażeniami. Ja tę górę oglądałam już z różnych stron, ale panoramy z jej wierzchołka niestety jeszcze nie podziwiałam. A więc będziesz przede mną:-)
przecieraj szlak;-), a jak już go pokonasz to podziel się wrażeniami. Ja tę górę oglądałam już z różnych stron, ale panoramy z jej wierzchołka niestety jeszcze nie podziwiałam. A więc będziesz przede mną:-)
...wchodzenie na Sławka do najprzyjemniejszych nie należy ( moim zdaniem).
Ostatni ( i pierwszy jak do tej pory) raz bylam tam dziesięć lat temu i od tej pory skrzętnie ten szlak omijałam :-) .
W tym roku jednak coś się zmieniło, gdyż od jakiegoś czasu myślę by znowu tam się wdrapać. Może kiedyś...
Ostatni ( i pierwszy jak do tej pory) raz bylam tam dziesięć lat temu i od tej pory skrzętnie ten szlak omijałam :-) .
W tym roku jednak coś się zmieniło, gdyż od jakiegoś czasu myślę by znowu tam się wdrapać. Może kiedyś...
Kristin,
ja do Sławka przymierzam się poważnie we wrześniu, a ponieważ nie jest to najdłuższa trasa to przy ładnej pogodzie, będzie zrealizowana. Widoki z niego chyba są przednie. Ci co byli, wiedzą.
ja do Sławka przymierzam się poważnie we wrześniu, a ponieważ nie jest to najdłuższa trasa to przy ładnej pogodzie, będzie zrealizowana. Widoki z niego chyba są przednie. Ci co byli, wiedzą.
Ok Ewa, za to Ty napisz mi o Czerwonej Ławce, ok? Pewnie szłaś od Hrebienka przez Dolinę 5 Stawów Spiskich do Staroleśnej - napisz ile Tobie to zajęło i co sprawiło Tobie największą trudność, jakie widoki oczarowały itd. Pozdrawiam :-)
Kristin, czy mogłabyś podzielić się wrażeniami? Nie miej litości, negatywy to też bardzo pożądane informacje. :p
Kristin, czy mogłabyś podzielić się wrażeniami? Nie miej litości, negatywy to też bardzo pożądane informacje. :p
Jakiś czas temu była tutaj dyskusja o Czerwonej Ławce, że długie łańcuchy itd. Pogoda w tym dniu była super a widoki? Co tu mówić, to trzeba zobaczyć. Zaczęłam w Hrebionku (gdzieś widziałam taką odmianę, nie wiem czy prawidłowa) i tam zakończyłam. Czas wg naszych map, a do słowackich trzeba trochę dodać, bo oni mają bardziej wyśrubowane czasy. Wg mnie jak ktoś wszedł na Giewont i zszedł z niego, to wejdzie na Czerwoną Ławkę, bo w mojej ocenie nie jest trudniej. Bo co to za różnica czy jest jeden łańcuch czy pięć? Ja natomiast nie doszłam do Zbójnickiej Chaty, bo w odpowiednim czasie pogadałam po polsku z moim aniołem stróżem i zboczyłam ze szlaku, weszłam na niego tutaj http://z-ne.pl/gt,zdjecie,1701 8.html (ew spacje wykasować). Tak więc Chata Zbójnicka i ta część Doliny jest mi nieznana, ale za to miałam czas na złocisty dobry płyn w Bilikowej Chacie.:-)
... w mojej ocenie podejście na Sławkowski jest bardzo, bardzo monotonne i upierdliwe. Idzie się, idzie i końca nie widać :-)
Jak już myślałam, że docieram na wierzchołek, to okazywało się, że to tylko moje pobożne życzenie i muszę pokonać kolejny, dokładnie tak samo upierdliwy kawałek drogi :-)
To takie moje przebłyski sprzed 10 lat, więc mogło już coś umknąć z mojej pamięci.
Na temat widoków ze szczytu nie mogę się wypowiedzieć, gdyż otaczały mnie tam piękne chmury :-)
Jak już myślałam, że docieram na wierzchołek, to okazywało się, że to tylko moje pobożne życzenie i muszę pokonać kolejny, dokładnie tak samo upierdliwy kawałek drogi :-)
To takie moje przebłyski sprzed 10 lat, więc mogło już coś umknąć z mojej pamięci.
Na temat widoków ze szczytu nie mogę się wypowiedzieć, gdyż otaczały mnie tam piękne chmury :-)
Kilka zdjęć ze Sławkowskiego Szczytu i z drogi na niego są w moim katalogu Słowackie Tatry Wysokie str. 2 :-)
...dziękuję foteol, zajrzę w wolnej chwili.
Jak tam byłam to na chwilkę odsłonił się Gerlach i fragmenty doliny.
Jak tam byłam to na chwilkę odsłonił się Gerlach i fragmenty doliny.
foteolu, ja jestem ciekawska i zajrzałam. http://z-ne.pl/gt,zdjecie,1680 6.html. Ładny spacerek, toż to prawie zima. A widoki zachęcają do wejścia.
Kristin, nie jesteś pierwszą osobą, która taką ma opinię o tym szlaku, ale zawsze na końcu wszyscy stwierdzają, że warto było.:-)
Kristin, nie jesteś pierwszą osobą, która taką ma opinię o tym szlaku, ale zawsze na końcu wszyscy stwierdzają, że warto było.:-)
...zdjęcia obejrzałam - fajne.
tam chyba krzyż jest na szczycie, o ile dobrze pamiętam?
no jak już się w końcu wdrapiemy na taką kobyłę, to oprócz ulgi i radości, że ta upierdliwa droga się skończyła , jest też satysfakcja, a jak jeszcze widoki przednie to nawet możemy mówić o pełni szczęścia :-)
tam chyba krzyż jest na szczycie, o ile dobrze pamiętam?
no jak już się w końcu wdrapiemy na taką kobyłę, to oprócz ulgi i radości, że ta upierdliwa droga się skończyła , jest też satysfakcja, a jak jeszcze widoki przednie to nawet możemy mówić o pełni szczęścia :-)
Ewa, we wrześniu? a kiedy we wrześniu? może spotkamy się dreptając? tam nie byłem (ostatni szcyt z farbą :D ) :-)
rolfie, pierwsza połowa to Zakopane, a druga to Słowacja. Na Słowację chce później bo nasze jesienią podziwiałam, a tamtych w jesiennych barwach nie widziałam. A Sławkowski byłby mój, gdyby pod koniec mojego pobytu pogoda nie zrobiła się jesienna i gdybym podczas powrotu z Rakuskiej Czuby nie zmokła dwa razy, tak że wylewałam wodę z butów.
Ty nie byłeś na Sławkowskim? Szlakiem? Możemy podreptać. Cała przyjemność po mojej stronie.:-)
Ty nie byłeś na Sławkowskim? Szlakiem? Możemy podreptać. Cała przyjemność po mojej stronie.:-)
A tam w jesiennych barwach jest piękniej niż u nas - naprawdę warto to zobaczyć, no chyba, że pogoda nie dopisze i wczesny śnieg przyjdzie...
Ja już widzę oczami wyobraźni te kolory nad Popradzkim i Szczyrbskim. Może zabłądzę do Doliny Złomisk. A jeszcze chodzi mi po głowie Baraniec.
Daglezjo, podpowiedz coś:-)
Daglezjo, podpowiedz coś:-)
Mnie osobiście zauroczyła jesiennym kolorytem droga od Kopskiego Sedla do Kieżmarskiej, szczególnie, że błękit nieba łączył się z bielą świeżo spadłego śniegu skrzacego się tu i uwdzie w wyższych partiach oraz dojście do MSD w zasadzie odcinek Hrebienok-Chata Zamkowskiege - niesamowity koloryt żółtych brzóz również na tle błękitu... U nas brzozy trafiają się z rzadka - dla mnie była wielkim zaskoczeniem ta jesienna orgia kolorów i do dziś zachowałam ją w pamięci :-)
dzięki:-)
Ewo, ja się boję. niezła Kozica z Ciebie. z Doliny Złomisk na Baraniwc! Kawał drogi! Ho Ho :D . Bliżej września się umówimy. czy pozwolisz, że napiszę na Twój prywatny? Jest w adresach Andy'eg :D . Pozdrawiam
rolfie,
bój się bój, wszak lękliwy jesteś:D. Kozic ja też się boję, zwłaszcza takiej jednej http://z-ne.pl/gt,zdjecie,1706 2.html, dobrze, że nie byłam tam sama. Jak taką spotkamy, to może uda nam się ujść z życiem:D
Pisz, proszę na prywatny, pozwalam:-)
bój się bój, wszak lękliwy jesteś:D. Kozic ja też się boję, zwłaszcza takiej jednej http://z-ne.pl/gt,zdjecie,1706 2.html, dobrze, że nie byłam tam sama. Jak taką spotkamy, to może uda nam się ujść z życiem:D
Pisz, proszę na prywatny, pozwalam:-)
musiałaś nieźle się narazić (być może aktem "wandalizmu")...
czy oprócz tej jednej, co koleżankę/kolegę do pomocy zawołała, w pogotowiu były jeszcze jakieś?...;-)
...to wygląda na zmasowany atak sił bydła rogatego...ościennego państwa...;-)
czy oprócz tej jednej, co koleżankę/kolegę do pomocy zawołała, w pogotowiu były jeszcze jakieś?...;-)
...to wygląda na zmasowany atak sił bydła rogatego...ościennego państwa...;-)
ja? aktem wandalizmu?;-), siedziałam grzecznie na ławce za stołem i zastanawiałam się czy zdążę zwiać a kosówkę:D. Nie wiem czyje one, bo mamy Schengen;-), a one posługiwały się językiem ogólnie zrozumiałym, nie trzeba było wołać tłumacza:p
jeszcze kilka ich było...
jeszcze kilka ich było...
zatem, istnieje podejrzenie, że na usługach filanców mogły być...:D
rolfie,
bliżej września, a którego roku? Nie znalazłeś mojego prywatnego w pakietach zdjęć andego? On tam jest na 100%.
A może zapomniałeś? A może nie skonsultowałeś swojej propozycji z kim trzeba?
A właściwie to nie chce mi się snuć domysłów.
Tak więc nadal lubimy z sobą pisać? choć się nie znamy?
A Sławkowski dzisiaj w chmurach, wczoraj widziałam na nim śnieg.
bliżej września, a którego roku? Nie znalazłeś mojego prywatnego w pakietach zdjęć andego? On tam jest na 100%.
A może zapomniałeś? A może nie skonsultowałeś swojej propozycji z kim trzeba?
A właściwie to nie chce mi się snuć domysłów.
Tak więc nadal lubimy z sobą pisać? choć się nie znamy?
A Sławkowski dzisiaj w chmurach, wczoraj widziałam na nim śnieg.
Nie pisałem, ponieważ moje towarzystwo nie zgodziło się na Sławkowski. Nie umawialiśmy się konkretnie, dlatego nie pisałem, a powinienem Cię poinformować. Przepraszam. Nie bardzo rozumiem o jakie konsultacje chodzi. Wietrzę spisek z moim udziałem, a prawda jest banalna! Ot i wszystko. :D . Pozdrawiam
Nie musisz mi się z niczego tłumaczyć, ale nie ja zaczęłam. Ja tylko dokończyłam to co Ty zacząłeś.
Tobie dziewczyno ktoś chyba musi płacić za to pieprzenie. To jest nie możliwe żeby ktoś tak sam od siebie..
Wiesz to z autopsji?
Trochę kultury Kuno.
Powtarzam się, bo już raz to ostatnie zdanie do Ciebie napisałam, ale widać efekt nędzny.
Trochę kultury Kuno.
Powtarzam się, bo już raz to ostatnie zdanie do Ciebie napisałam, ale widać efekt nędzny.
...pieprzyć każdy może,
jedni to robią lepiej inni gorzej...
Kuno, to jakaś sugestia ?, bo wszyscy dobrze wiedzą kto pobiera opłaty za pieprzenie.
PS. Pochamuj waść cięty język. Rozumiem, że pieprzeniem nazypasz pisanie, a to już zmienia postać rzeczy.
jedni to robią lepiej inni gorzej...
Kuno, to jakaś sugestia ?, bo wszyscy dobrze wiedzą kto pobiera opłaty za pieprzenie.
PS. Pochamuj waść cięty język. Rozumiem, że pieprzeniem nazypasz pisanie, a to już zmienia postać rzeczy.
miller, szkoda słów, to chyba Ty przytoczyłeś kiedyś to mądre powiedzenie:
nie dyskutuj z prostakiem, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Kuno, ja z Tobą zakończyłam dyskusję, pisać możesz na mój temat co Ci ślina na język przyniesie, bo ja na to wpływu nie mam.
nie dyskutuj z prostakiem, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Kuno, ja z Tobą zakończyłam dyskusję, pisać możesz na mój temat co Ci ślina na język przyniesie, bo ja na to wpływu nie mam.
miało być "pohamuj" - przepraszam.
Rolfie, jak śmiałeś nie pójść na Sławka! i co za zatrważający brak charyzmy, że nie udało Ci się na tę wyprawę towarzystwa nakłonić!
za karę marsz do kąta!!! ...godzina klęczenia na grochu!
za karę marsz do kąta!!! ...godzina klęczenia na grochu!
...szperam i szperam, bo ponoć miało być coś o seksie za pieniądze, ale tylko, tradycyjnie , komuś coś się popier....i bredzi bez sensu...
...przeczytane wczoraj...
"czasem lepiej zachować milczenie i być podejrzewanym o głupotę niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości".
...też miller. tyle, że leszek...
...to tak sobie. bez szczególnego powodu...
"czasem lepiej zachować milczenie i być podejrzewanym o głupotę niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości".
...też miller. tyle, że leszek...
...to tak sobie. bez szczególnego powodu...
mogę wstać? bo i kolana bolą i grochówkę chciałem ugotować. Na wędzące :D
taka mała dygresja ...
...jeżeli już komuś coś się popier....., to temu co doszukuje się seksu na górskim forum. Szukaj, szukaj....:D
PS. Pozdrowienia dla Kuno, on wie jak odezwać się do kobiety.
...jeżeli już komuś coś się popier....., to temu co doszukuje się seksu na górskim forum. Szukaj, szukaj....:D
PS. Pozdrowienia dla Kuno, on wie jak odezwać się do kobiety.
...grochówkę? :eek: bój się boga...za taki pomysł - jeszcze ręce do góry :D
rolfie, godzina minęła.
Możesz wstać bez pytania:D. Zacznij gotować tę grochówkę, a w międzyczasie napisz co z tą Cubryną, bo wszyscy wiemy, że Ty nie chodzisz na Kopieniec i Szyję:D. A jak skończysz pisać to grochówka będzie gotowa. Smacznego:p.
Szkoda, że jesteś tak daleko, bo może byś mnie nią poczęstował:D
Możesz wstać bez pytania:D. Zacznij gotować tę grochówkę, a w międzyczasie napisz co z tą Cubryną, bo wszyscy wiemy, że Ty nie chodzisz na Kopieniec i Szyję:D. A jak skończysz pisać to grochówka będzie gotowa. Smacznego:p.
Szkoda, że jesteś tak daleko, bo może byś mnie nią poczęstował:D
Błąd!!!! chadzam i na kopieniec i szyję. A i Nosal lubię powtórzyć. z ,,prozaicznych" powodów cubryna nie wyszła. wycof z wielkiej galerii. Już był w ogródku, już witał się z gąską......! powtórka za dwa latka (albi w styczniu, ale w wykwalifikowanym towarzystwie). niestety zdjąc nie zamieszczę, bo ,,za duże" :D
Kto nie popełnia błędów?:D. Pewnie lało. A zmniejszanie zdjęć to fajna zabawa, klikasz i klikasz, ale czasochłonna:p
