Tatry Bielskie
9 wpisów. Archiwum — bez odpowiedzi.
Co w nich jest? mają swoją magię! zawsze, gdy jestem w Tatrach, muszę tam wpaść choćby na jeden dzień:-). Kocham Tatry Zachodnie, ale co roku w nie nie zaglądam. a Bielskie....?:-)
Żdiarska Vidla :-)
też bardzo lubię Tatry Bielskie :-)
też bardzo lubię Tatry Bielskie :-)
Ja w tym roku byłem tu po raz pierwszy i jestem zauroczony tym miejscem. Co prawda w drodze powrotnej przemokłem do suchej nitki ale z pewnością wrócę tu nie raz. :-)
Pogoda w Tatrach zmienia się czasem dość szybko, bo ze zdjęcia to nie widać aby "matka-natura" tak źle Cię potraktowała :-). Ładna ta Płaczliwa Skała.
Jaka trasę przy tej okazji przeszedłeś?:-)
Jaka trasę przy tej okazji przeszedłeś?:-)
Według prognoz, tamtego dnia mogło przelotnie popadać:-)
Samochód zostawiłem na parkingu Zdiar Strednica i ruszyłem w kierunku Szerokiej Przełęczy Bielskiej. Później poszedłem w kierunku Doliny Białych Stawów przez Przełęcz pod Kopą. Z Doliny, zielonym szlakiem w kierunku miejscowości Tatrzańska Kotlina. Deszcz zaczął padać w okolicach Schroniska pod Szarotką i tak do przystanku autobusowego lało jak z cebra, nawet raz grzmotnęło gdzieś w pobliżu (pomyślałem wtedy że jeszcze tego mi trzeba). Schodzenie nie było łatwe bo ścieżka wręcz płynęła. Gdy dotarłem do przystanku czekało tam już kilka osób na autobus. Jest tam murowany przystanek ale niestety nie dane nam było się w nim schronić bo ... ( na wspomnienie tego smrodu jeszcze mnie mdli) :-( :-) . Autobus przyjechał o czasie i była to udana wyprawa :-)
Samochód zostawiłem na parkingu Zdiar Strednica i ruszyłem w kierunku Szerokiej Przełęczy Bielskiej. Później poszedłem w kierunku Doliny Białych Stawów przez Przełęcz pod Kopą. Z Doliny, zielonym szlakiem w kierunku miejscowości Tatrzańska Kotlina. Deszcz zaczął padać w okolicach Schroniska pod Szarotką i tak do przystanku autobusowego lało jak z cebra, nawet raz grzmotnęło gdzieś w pobliżu (pomyślałem wtedy że jeszcze tego mi trzeba). Schodzenie nie było łatwe bo ścieżka wręcz płynęła. Gdy dotarłem do przystanku czekało tam już kilka osób na autobus. Jest tam murowany przystanek ale niestety nie dane nam było się w nim schronić bo ... ( na wspomnienie tego smrodu jeszcze mnie mdli) :-( :-) . Autobus przyjechał o czasie i była to udana wyprawa :-)
...podejrzewam, że po tym grzmocie znacznie przyspieszyłeś? ;-)
...przez Bielskie szłam ostatnio w październiku, piękna pogódka i niesamowita cisza.
Lubię te zakątki ze względu na to, że porusza się po nich mało ludzi.
...przez Bielskie szłam ostatnio w październiku, piękna pogódka i niesamowita cisza.
Lubię te zakątki ze względu na to, że porusza się po nich mało ludzi.
Fajna trasa, ja jeszcze w Dolinie Białych Stawów nie byłam. A takie trasy z ekstra zjawiskami pamięta się najdłużej. Mi też zdarzyło się kilka razy być przemoczoną do suchej nitki, dobrze że człowiek nie jest z cukru i się nie rozpuści:-).
A przystanki autobusowe to nie tylko u sąsiadów są takie "pachnące".:D
A przystanki autobusowe to nie tylko u sąsiadów są takie "pachnące".:D
po raz pierwszy wszedłem na Przełęcz od Białych Stawów i .... szczęka do ziemi. była to połowa września, piękna pogoda, ludzi prawie w ogóle. wiedziałem, że muszę tam wrócić i wróciłem w następnym roku. Twoją trasą. od Żdiaru, tylko z całym dobytkiem na plech. szliśmy dalej - do Szczyrbskiego Plesa.
Od tego czasu (po podejściu za Żdiaru) zrozumiałem znaczenie wyrazu ,,mozolnie", którego użył Nyka w przewodniku:p. nabrało ono innego, nowego znaczenia:D. ale warto było. teraz lubię wejść z javoriny na przełęcz (wariant minimum) i zejść do Javoriny na piwo. ;-). Inne warianty tez kończą się w Jaworinie, tylko rozpoczynaję w Kotlince, Białej wodzie, lub Łomnicy (też z przejściem rakuskiej Czuby):D
Od tego czasu (po podejściu za Żdiaru) zrozumiałem znaczenie wyrazu ,,mozolnie", którego użył Nyka w przewodniku:p. nabrało ono innego, nowego znaczenia:D. ale warto było. teraz lubię wejść z javoriny na przełęcz (wariant minimum) i zejść do Javoriny na piwo. ;-). Inne warianty tez kończą się w Jaworinie, tylko rozpoczynaję w Kotlince, Białej wodzie, lub Łomnicy (też z przejściem rakuskiej Czuby):D
W czerwcu wybrałam się do Doliny Białych Stawów zielonym szlakiem z TK.
http://z-ne.pl/gt,zdjecie ,20809.html
Trasa zajęła mi więcej czasu niż podaje mapa, bo tyle kwitnących roślin nie spotkałam na żadnym szlaku. W planie miałam od schroniska pod Szarotką nieco inna trasę, ale i tak wycieczka była udana. Podeszłam tylko na Wyżnią Przełęcz pod Kopą bo wiało niemiłosiernie, no i widoki też nie najlepsze. Wróciłam żółtym szlakiem przez Zieloną Kieżmarską do Tatrzańskiej Łomnicy.
http://z-ne.pl/gt,zdjecie ,20809.html
Trasa zajęła mi więcej czasu niż podaje mapa, bo tyle kwitnących roślin nie spotkałam na żadnym szlaku. W planie miałam od schroniska pod Szarotką nieco inna trasę, ale i tak wycieczka była udana. Podeszłam tylko na Wyżnią Przełęcz pod Kopą bo wiało niemiłosiernie, no i widoki też nie najlepsze. Wróciłam żółtym szlakiem przez Zieloną Kieżmarską do Tatrzańskiej Łomnicy.
